Dziennik Gazeta Prawana logo

Obsesja i norma

8 września 2023

Społeczeństwami fobicznymi łatwo zarządzać za pomocą strachu. Dobrze więc poznać źródła swoich lęków

Wiosną 1857 r. niewielka alpejska mieścina Morzine w Sabaudii wpadła w sidła zastawione przez Złego. Niektórych ludzi zaczęły prześladować niepokojące wizje, inni, uskarżając się na to, że demony opanowały ich ciała, wpadali w niekontrolowane spazmy i toczyli pianę z ust. Jeszcze inni mówili językami i złorzeczyli Bogu. Osobliwie większość osób wykazujących oznaki opętania stanowiły kobiety. Chaos próbowały okiełznać władze kościelne, ale podczas publicznych egzorcyzmów doszło w kościele do bójki, wspomaganej przekleństwami i drgawkami. „W 1860 r. ksiądz oznajmił, że nie sądzi, aby mieszkańcy Morzine byli opętani; uważał, że są po prostu chorzy. W odpowiedzi kilku parafian zaatakowało duchownego i skończyło się na interwencji policji” – pisze Kate Summerscale, brytyjska pisarka i dziennikarka, w książce „Fobie i manie. Historia świata w 99 obsesjach”.

Pozostało 89% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.