ICE otwiera nowe fronty. Agenci federalni ścigają imigrantów na drogach i lotniskach
Gdy uwagę Amerykanów przykuwały rosnące ceny paliw, wzmocniona tysiącami nowych rekrutów ICE nasiliła polowania na imigrantów. Agenci federalni zrezygnowali z pokazowych nalotów, ale nie porzucili agresywnych taktyk. Skończyło się to śmiercią dwóch kolejnych osób.
Po tym, jak w styczniu 2026 r. agenci federalni zastrzelili dwóch Amerykanów podczas operacji deportacyjnej w Minnesocie, administracja stonowała przekaz i zrezygnowała z epatowania obrazami brutalności wobec imigrantów. Z kont społecznościowych Białego Domu zniknęły nagrania batalionów paradujących po ulicach w bojowym rynsztunku. Wraz z dymisją Kristi Noem – która jako jedna z nielicznych zapłaciła polityczną cenę za bezwzględne taktyki ICE – skończyły się pokazowe naloty i pościgi opancerzonymi SUV-ami przypominające sceny z produkcyjniaków kina akcji. – Moim celem jest to, żebyśmy za sześć miesięcy nie byli codziennie na czołówkach portali informacyjnych – powiedział w marcu na przesłuchaniu przed senacką komisją Markwayne Mullin, nominowany na nowego szefa Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego, odpowiedzialny za gładki przebieg ofensywy antyimigracyjnej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.