Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Indie. Czy „Karaluchy” mogą wygrać z establishmentem?

Indyjskie pokolenie Z ma dość. Zaczęło się od niezręcznej wypowiedzi prominentnego sędziego oraz wycieku arkuszy egzaminacyjnych. Finałem może być poważna destabilizacja Indii albo ich przyspieszona modernizacja, choć warto pamiętać, że oddolne bunty młodych rzadko kończyły się dotąd sukcesem.

Narendra Modi ma na swym koncie wiele niekwestionowanych sukcesów. Indie pod jego rządami powoli, lecz konsekwentnie zyskują na znaczeniu jako poważny gracz w globalnej polityce. Gospodarka notuje stały wzrost (rekordowy wśród największych potęg światowych; wedle prognoz indyjskiego banku centralnego w tym roku będzie to aż 7,6 proc.), postępuje imponująca rozbudowa infrastruktury, napływają atrakcyjne inwestycje zagraniczne, rezerwy walutowe i kapitalizacja systemu bankowego są na wysokim poziomie, przeciętne bezrobocie niewielkie, a deficyt budżetowy i inflacja pozostają pod kontrolą. Jednocześnie nacjonalistyczna Indyjska Partia Ludowa (Bharatiya Janata Party – BJP), polityczne zaplecze premiera, dość bezpiecznie zwycięża w kolejnych wyborach, sama lub z dość uległymi koalicjantami (ostatnio do władz stanowych, gdzie znacząco poprawiła stan posiadania).

Pozostało 95% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.