Lotniczka w Katyniu. Życie kobiety nieprzeciętnej
Gdy Niemcy odkryli mogiły w Katyniu, nie ujawnili tego, że wśród ofiar była kobieta. Była to szybowniczka, lotniczka i spadochroniarka Janina Lewandowska z domu Dowbor-Muśnicka, entuzjastka wysokości i rekordzistka Europy w skokach spadochronowych.
Kiedy przed oficerem NKWD, który zbierał dane od polskich jeńców, stanęła Janina, musiała się wyróżniać – młoda kobieta wśród mężczyzn, w lotniczym mundurze, zmęczona wielodniowym transportem, ale wyprostowana. Polka wiedziała, że tutaj każde słowo może mieć znaczenie. Po pytaniu o nazwisko 31-latka na ułamek sekundy się zawahała. Była córką gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego, człowieka, którego bolszewicy pamiętali aż za dobrze, dowódcy, który walczył z nimi w 1918 r. Takie nazwisko mogło się stać wyrokiem. – Lewandowska – podała nazwisko męża. Bez tytułów. Nic nie mogło już ocalić życia Janiny Lewandowskiej, podporucznik, pilota rezerwy lotnictwa Wojska Polskiego, lotniczki i spadochroniarki, jedynej kobiety zamordowanej w Katyniu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.