Dziennik Gazeta Prawana logo

Historia znaczona rabunkiem. Dziedzictwo kulturowe w obcych rękach

Napoleon Bonaparte pokazuje w dyrektoriacie skarby zrabowane podczas pierwszej kampanii włoskiej (1797 r.)
Napoleon Bonaparte pokazuje w dyrektoriacie skarby zrabowane podczas pierwszej kampanii włoskiej (1797 r.)shutterstock / fot. Everett Collection/Shutterstock
2 kwietnia, 21:00

O dobrach kultury mówi się często, że są wspólnym dobrem ludzkości. Przez wieki niektórzy rozumieli tę prawdę zbyt dosłownie – jako zachętę do rabowania najcenniejszych zabytków. Na własną rękę i w imieniu mocarstw.

„Zobaczyć Neapol i umrzeć” – fraza przypisywana Johannowi Wolfgangowi von Goethe bez szkody dla sensu mogłaby objąć cały Półwysep Apeniński plus Sycylię i Sardynię. Bo istotnie pod wieloma względami trudno o miejsce bardziej olśniewające niż Italia z błękitem nieba, strzelistością cyprysów i bogactwem zabytków, o którym świadczą gęsto zapisane stronice. Prawdopodobnie żaden inny kraj nie doczekał się tak bogatej literatury podróżniczej.

Pozostało 97% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.