Wojna w Ukrainie: Wszyscy przegrywają. Choć zwycięzców nie zabraknie
Po pół roku wojny w Ukrainie wszyscy główni aktorzy są w gorszej sytuacji. Jednak za kilka lat sytuacja może być inna. Tylko nie w Rosji.
Ukraińska propaganda wojenna nie ma sobie równych. Choćby ostatnia publikacja zdjęcia otyłego, ubranego w skąpe kąpielówki rosyjskiego turysty, który sfotografował się na tle rakietowego systemu S-400 na okupowanym Krymie – z podziękowaniem od ministerstwa obrony za wskazanie celu. Ale coraz częściej w zalewie komunikatów o głupocie i nieudacznictwie Rosjan przebijają się też takie, że w wojnie zginęło już co najmniej 9 tys. ukraińskich żołnierzy. Jeśli doliczymy do tego kilka razy więcej rannych, tysiące zabitych cywilów, stratę 20 proc. terytorium, szacunkowe skurczenie gospodarki o 35–40 proc., to obraz, jaki się rysuje, nie napawa optymizmem. Tak, Ukraina broni się bohatersko i nadspodziewanie dobrze, bo Rosjanie nie są w stanie posuwać się dalej, ale trzeba pamiętać, że powstrzymanie wojsk Federacji osiągnięto ogromnym kosztem. I że część strat będzie nie do odrobienia.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.