Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

„Niezliczone języki” Caleba Everetta. Czy język naprawdę wpływa na sposób myślenia?

Użytkownicy australijskiego języka kuuk thaayorre odnoszą się w określaniu czasu i następstwa zdarzeń nie do własnego ciała, lecz do ruchu słońca na niebie
Użytkownicy australijskiego języka kuuk thaayorre odnoszą się w określaniu czasu i następstwa zdarzeń nie do własnego ciała, lecz do ruchu słońca na niebieBEW / fot. Ozimages/Alamy Stock Photo/BE&W
3 sierpnia 2025

Czy język, którym się posługujemy, wpływa na sposób, w jaki myślimy o czasie, przestrzeni i świecie? Caleb Everett w książce „Niezliczone języki” pokazuje, że tak – a przy okazji kwestionuje dominację języków indoeuropejskich w myśleniu o lingwistyce.

Oczywiste dla nas, użytkowników języków indoeuropejskich, wyobrażenia na temat porządku czasu – że np. przyszłość następuje po przeszłości via teraźniejszość – mogą być zakwestionowane.

Czy gramatyka jest wrodzona, czy kulturowa? Spór o język trwa

To ciekawe, jak nieustannie powracają tematy, które zajmowały ludzkość od zamierzchłych czasów. Czy ludzki umysł dysponuje uniwersalnymi ideami dotyczącymi rzeczywistości, bo są one wrodzone (albo ulokowane w jakiejś przestrzeni metafizycznej)? A może po prostu każdy jest w stanie nauczyć się ich, doświadczając zmysłami i rozumowo fizykalnej natury świata? Może zaś jest jeszcze inaczej – żadne pojęcia uniwersalnie nie istnieją, będąc tylko wytworami mowy? Ten starożytny spór, zwany – w dużym skrócie i przybliżeniu – sporem o uniwersalia, nie tylko powracał wielokrotnie w historii filozofii, lecz także przez wieki wyznaczał jej główne nurty (i pobudzał myślicieli do prób przezwyciężenia owych sprzeczności).

Pozostało 97% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.