Izrael kocha wojny? Niewygodna diagnoza
Sondaże pokazują, że większość izraelskich Żydów popiera dalsze działania wojenne nawet kosztem konfliktu z najbliższymi sojusznikami. Problem nie sprowadza się jednak do takich kontrowersyjnych postaci jak Ben-Gewir i Smotricz. Radykalizm od dawna jest obecny także w izraelskim głównym nurcie polityki.
Za każdym razem, gdy Izrael idzie na wojnę, krytyczny wobec działań swojego państwa dziennikarz „Ha-Areca” Gideon Levy publikuje na jego łamach podobnie brzmiący komentarz: „Izrael kocha wojny. Potrzebuje ich. Nie robi nic, aby im zapobiegać, a czasami sam je wywołuje”. Przywołany cytat pochodzi z 2017 r., a więc sprzed fali największej przemocy w historii regionu, zwieńczonej ludobójstwem w Strefie Gazy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.