Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamieszanie wokół negocjacji w Stambule. Brak porozumienia między Rosją, a Zachodem

Żołnierz ukraińskiej jednostki specjalnej z dronem zwiadowczym. Obwód doniecki, 2 maja 2025 r.
Żołnierz ukraińskiej jednostki specjalnej z dronem zwiadowczym. Obwód doniecki, 2 maja 2025 r.Materiały prasowe / fot. Dmytro Smolienko/Ukrinform/NurPhoto via Getty Images
16 maja 2025

W jednym można zgodzić się z Putinem – trwały pokój faktycznie wymaga usunięcia fundamentalnych przyczyn konfliktu. Tyle że są to zupełnie inne przyczyny niż te, o których mówi Kreml.

Niemal tydzień temu przywódcy „koalicji chętnych”, obejmującej m.in. Polskę, Wielką Brytanię, Francję i Niemcy, spotkali się w Kijowie z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i zaproponowali sekwencję działań, które mają doprowadzić do ostatecznego zaprzestania rozlewu krwi w Ukrainie – najpierw czasowe zawieszenie broni, potem rozmowy na temat warunków trwałego kompromisu pomiędzy walczącymi stronami. Telefonicznie uzyskano wsparcie Donalda Trumpa, a w tle pojawiła się zapowiedź, że odrzucenie tej propozycji przez Moskwę spowoduje zaostrzenie sankcji na Rosję oraz dodatkowe dozbrojenie Ukrainy. Popełniono przy tym pewien pozornie drobny, ale w gruncie rzeczy kluczowy błąd. Zamiast zapowiedzieć natychmiastowe wejście w życie konkretnych rozwiązań w przypadku odrzucenia planu przez Kreml, co stanowiłoby mocne ultimatum (a warto przypomnieć, że rosyjscy przywódcy rozumieją i szanują tylko język siły), sformułowano groźbę odsuniętą w czasie – „rozpoczęcie prac nad nowym pakietem sankcji”. Ciąg dalszy zdarzeń był tego naturalną konsekwencją.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.