Woś obserwuje: wiara w pieniądz jest starsza, niż się wydaje
Czy wiecie, co to rabosz? Nie, nie chodzi o orientalną potrawę. Rabosz był przez kilka tysięcy lat pieniądzem. Nie walutą, ale pieniądzem, sposobem transferowania realnej wartości pomiędzy uczestnikami życia ekonomicznego. W tym sensie był alternatywą wobec monet i banknotów. I nie było to wcale tak dawno temu. W Anglii rabosze krążyły w obiegu jeszcze w początkach XIX w.
Fizycznie ów rabosz (po angielsku: tally) był kawałkiem drewna. Na takiej listewce zapisywano po obu stronach charakter zobowiązania dłużnego. Zobowiązanie można było też denominować w walucie, bo monety funkcjonowały równolegle z raboszami przez wiele stuleci. Następnie zapisy zabezpieczano wyraźnymi nacięciami na drewnie. W końcu rabosz cięto na dwie nierówne połowy wszerz listewki – w ten sposób, że słoje drewna odbijały się na jednym i drugim kawałku. Dłuższą część zachowywał wierzyciel – ten kawałek w średniowiecznej Anglii nazywał się stock, zaś dłużnik otrzymywał pokwitowanie zwane foil. Stock był ważniejszy, bo był dowodem roszczenia.
Dług wobec monarchy
W średniowiecznej Anglii obrót raboszem działał w sposób następujący. Król ustanawiał podatek, np. dla kupców wwożących towar (dziś nazwalibyśmy ich importerami) albo dla posiadaczy ziemskich. W ten sposób powstawał dług wobec monarchy, którego fizycznym ekwiwalentem był tally. Dwór często płacił swoimi aktywami (stocks) za różne towary i usługi, a taka wierzytelność krążyła potem dalej. I odwrotnie – dłużnik w zamian za dostarczony towar lub usługę mógł pozbyć się długu (foil), przekazując go dalej nowemu dłużnikowi. System ten nie mógłby działać, gdyby uczestnicy życia gospodarczego nie chcieli akceptować w rozliczeniach kawałków drewna. Ale akceptowali. Zazwyczaj dobrowolnie. Tak samo jak my akceptujemy dziś pieniądze, którymi płacimy i którymi płaci się nam.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.