Europa idzie w hazard. W rozgrywce z USA może się zbyt zbliżyć do Chin [analiza]
Europejski antyamerykanizm rośnie, podobnie jak pokusa, by korzystać z niego na krajowym podwórku, a proeuropejską retoryką maskować forsowanie własnych interesów. Francja na czele z prezydentem Emmanuelem Macronem to nie jedyny przykład na naszym kontynencie.
Całkiem niedawno mniejszościowy gabinet Sébastiena Lecornu z trudem obronił się w Zgromadzeniu Narodowym przed wotum nieufności. Wszystko przez brak skuteczności w blokowaniu umowy o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a państwami Mercosuru. W środę mieliśmy jednak gwałtowny zwrot akcji – oto Parlament Europejski odesłał do Trybunału Sprawiedliwości UE tę umowę, negocjowaną żmudnie przez ćwierć wieku i bardzo istotną dla wzmocnienia Unii jako samodzielnego gracza na arenie globalnej oraz do zdynamizowania jej gospodarki. W praktyce może to oznaczać całkowite wyrzucenie porozumienia handlowego do kosza, a przynajmniej zatrzymanie procesu jego wdrażania na długie miesiące.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.