Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Kłótnia w Davos o wolny handel

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Pascal Lamy, dyrektor generalny Światowej Organizacji Handlu (WTO), podkreśla, że 80 proc. pracy kraje członkowskie mają już za sobą. Wskutek kryzysu ich dokończenie stało się łatwiejsze i trudniejsze zarazem: łatwiejsze, bo uwypuklił on znaczenie Rundy, a trudniejsze, bo trudniej iść na ustępstwa, które mogą być bolesne dla części wyborców.

Wszyscy obecni w Davos ministrowie handlu ostrzegali przed rosnącym zagrożeniem protekcjonizmem. Ze szczególnym oburzeniem spotkała się decyzja amerykańskiej Izby Reprezentantów o wpisaniu do przyjętego przez nią pakietu gospodarczego zasady: kupuj amerykańskie. Zdaniem brazylijskiego ministra spraw zagranicznych Celso Amorima ten zapis jest sprzeczny z regułami WTO. Jego wypowiedź, choć mniej jednoznacznie, poparły unijna komisarz ds. handlu Catherine Ashton i minister handlu Szwajcarii Doris Leuthard.

Howard Deana, były przewodniczący Krajowego Komitetu Demokratów, wygłosił ostrzeżenie, że trudno będzie kontynuować negocjacje, jeśli nie będzie postępu w sprawie warunków pracy i ochrony środowiska. Jego uwaga wywołała burzę wśród ministrów handlu krajów rozwijających się, według których próba ponownego wprowadzenia tych kwestii na agendę Rundy z Doha doprowadziłaby do ujawnienia się sprzeczności, jakie nieomal spowodowały załamanie się negocjacji w Cancun w 2003 roku.

Sesja skończyła się wypowiedzią Pascala Lamy, który stwierdził, że nie można zmusić USA do usunięcia klauzuli buy american z amerykańskich przepisów. Zapowiedział natomiast, że powoła zespół monitorujący wszystkie nielegalne restrykcje handlowe oraz przypadki niestosowania się do reguł WTO w pakietach stymulujących.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.