Frywolny pop w stylu grupy Queen
Jeśli ktoś jeszcze pamięta wielki przebój "Relax (Take it Easy)" sprzed dwóch lat, to właśnie z drugim albumem "The Boy Who Knew Too Much" powraca jego autor. Mika znów uwodzi, bawi i otumania, ale szans na powtórzenie dawnego sukcesu raczej nie ma.
Ten niezwykle barwny brytyjski artysta z dosyć zawiłą przeszłością, trudnym dzieciństwem, niejasną orientacją seksualną i ciśnieniem na sławę należy do grona tych, których albo się kocha, albo nienawidzi. Jego falset potrafi imponować, ale też momentami irytuje i doprowadza do pasji. Rozbuchane aranżacje balansują na granicy popowego geniuszu i zwykłego kiczu. A pastiszowa konwencja nawiązująca mocno do stylistyki camp, choć sprawdza się zawsze, niestety dziś jest już mocno zużyta.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.