Maradonę dokleili w Photoshopie
Słynna fotograf Annie Leibovitz, która robiła już sesje m.in. Johna Lennona czy królowej Elżbiety II, musiała posłużyć się Photoshopem. Na dużą skalę. Wszystko przez Diego Maradonę.
Słynny były piłkarz, dziś trener reprezentacji Argentyny, spóźnił się na sesję reklamową dla Louisa Vuittona. A właśnie do tej kampanii Vuitton zaangażował piłkarskie gwiazdy trzech generacji: Pelego, Maradonę i Zidane’a. Negocjacje, aby ściągnąć ich w tym samym czasie w jedno miejsce, trwały niemal rok.
Francuz i Brazylijczyk przybyli na czas. Leibovitz zrobiła znakomite zdjęcia, jak w jednej z hiszpańskich restauracji grają w piłkarzyki - z torebkami LV w tle.
Maradona przyjechał spóźniony. I był w formie wakacyjnej. Trzeba go było doklejać już komputerowo. Mimo to zdjęcia trzech legend w jednym miejscu wyglądają naturalnie. - Pele i Zidane są wzorem profesjonalizmu - powiedział dyrektor marketingu firmy Antoine Arbault. O Maradonie nic nie mówił.
rup
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu