Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Jesteśmy piękni dzięki defektom

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Długo zastanawiałem się, dlaczego utarło się, że powieść kryminalna musi być zakorzeniona w stereotypach, i tak naprawdę nie znalazłem odpowiedzi. Te głupie stereotypy były powodem tego, że tak długo, właściwie zaczęło się to już w XIX wieku, literatura kryminalna uważana była za gatunek pośledni. Między kryminałem a innym gatunkami powieściowymi właściwie nie ma różnicy. Oczywiście nie jestem jedynym autorem, który przełamuje stereotypy. Nie wiem, jak to jest z innymi, ale mam wiele satysfakcji, kiedy udaje mi się zaskakiwać czytelników tym, że jakaś postać zachowuje się inaczej, niż się tego spodziewali, mając w głowie wcześniej przeczytane książki. Upraszczając, mogę powiedzieć, że nie chcę pisać tak samo jak inni autorzy. Chciałbym, żeby czytelnicy dowiedzieli się z moich książek czegoś o sobie i o świecie, o czym wcześniej nie mieli pojęcia.

To zniekształcenie nadaje tej fikcyjnej postaci ludzki wymiar. Czytelniczki lubią Lilli właśnie dlatego, że ma skazę, dzięki niej mogą się z nią zidentyfikować. Gdyby Steinbeck była perfekcyjną maszyną do walki z przestępcami, to miałaby mało wspólnego z prawdziwym człowiekiem. Lilli jest postacią fikcyjną, ale odzwierciedla normalnego człowieka właśnie dlatego, że nie jest stuprocentowo idealna. Defekty i skazy mają w sobie coś pięknego, Lilli Steinbeck jest dzięki nim kobietą szczególną. Męskich bohaterów ciekawi, w jaki sposób ona sobie z tym felerem poradzi. Gdyby chciała go ukryć, byłoby to wyrazem słabości, a ona przecież jest silną osobowością. Ta skaza irytuje mężczyzn, a zarazem ich pociąga. Właściwie Lilli mogłaby być modelką, bo poza nosem jest perfekcyjna. Ale to by burzyło cały koncept. No bo kto chciałby być z modelką? Ja bym nie chciał, wolę być z prawdziwym człowiekiem. Modelki są pociągające jako postacie z fotografii, ale nie jako żywe kobiety.

Zdaje się, że psychoanalityk mógłby coś panu o tym powiedzieć (śmiech). Mam wrażenie, że w wielu aspektach kobiety są o wiele bardziej zakorzenione w życiu niż mężczyźni. Przez to, że mogą rodzić dzieci, a potem są zaangażowane w ich wychowanie o wiele silniej niż mężczyźni, są bardziej od nich realne. Mężczyźni mają większą władzę nad światem, ale często jest to władza psychopatyczna, kobiety górują nad nimi w sensie psychologicznym i emocjonalnym. Oczywiście uogólniam.

Ciekawa rzecz, jest pan kolejnym Polakiem, który mnie o to pyta. Sen chyba będzie polskim aspektem interpretacji tej powieści, w Niemczech nie zwracano na to uwagi. Macie państwo rację, w "Subtelnym nosie..." zajmuje mnie także opisanie tego, co rzeczywiste i nierzeczywiste, przenikania się, czasami bardzo płynnego, tych sfer, snu i jawy. Poza tym sen, a zwłaszcza jego nadużywanie, w kulturze niemieckiej opartej na protestanckim etosie pracy postrzegany jest negatywnie.

Oczywiście, przecież będzie podróżowała na Wschód przez Warszawę. Mój pobyt w stolicy Polski wykorzystałem właśnie na zbieranie materiałów.

@RY1@i02/2010/056/i02.2010.056.000.0016.002.jpg@RY2@

"Subtelny nos Lilli Steinbeck" Heinrich Steinfest

W.A.B. 2010

@RY1@i02/2010/056/i02.2010.056.000.0016.001.jpg@RY2@

Fot. W.A.B.

Heinrich Steinfest

rocznik 1961, jeden z najciekawszych niemieckojęzycznych autorów powieści kryminalnych. "Subtelny nos Lilli Steinbeck" został uhonorowany prestiżową Deutscher Krimi Preis

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.