Dziennik Gazeta Prawana logo

Inni Grecy, te same tragedie

3 lipca 2018

Rumuńska "Elektra" z Sibiu i "Edyp" z Odessy podpowiadają polskiemu teatrowi, jak grać greckie tragedie

Antyczna tragedia nigdy nie była - z wyjątkiem idei Wyspiańskiego i fenomenu "Antygony" - specjalnością polskiego teatru. Nie wystawialiśmy jej ze świadomością nieprzerwanej ciągłości kulturowej jak współcześni Grecy, nie szukaliśmy ukrytej, prawdziwej tożsamości jak Rumuni. Nie mierzyliśmy się ze stylem i ładem kompozycyjnym Sofoklesa i Eurypidesa jak niemieccy akademicy. Polscy reżyserzy nie widzieli w antyku materiału na manifest multikulturowości jak Francuzka Mnouchkine, nie chcieli rozsadzać starych senekańskich struktur genem anarchii i orgii jak Brook. Nie dało się zrobić z polskich wersji antycznych mitów narodowego towaru eksportowego.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.