Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Zbrodnia w czasach prohibicji

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Atlantic City, pierwszy dzień po wprowadzeniu prohibicji. Tytułowe imperium należy do Enocha "Nuckyego" Thompsona (Steve Buscemi), który w myśl zasady "nic o nas bez nas" zakulisowo steruje lokalnym biznesem i polityką. Przemyt nielegalnego alkoholu wkrótce stanie się nową dochodową gałęzią gospodarki, więc Nucky i w tym będzie maczał palce.

Serial wyprodukowany przez Marka Wahlberga i Martina Scorsesego, który także wyreżyserował pierwszy odcinek, skupia się na losach Enocha i jego działalności w szarej strefie między gangsterką a polityką. Podobnie jak w "Rodzinie Soprano", wcześniejszym serialu autorstwa nagrodzonego Emmy Terencea Wintera, postać głównego bohatera jest niejednoznaczna - choć znamy jego odrażające uczynki, nie jesteśmy w stanie całkowicie go potępić. W budowaniu współczucia dla postaci pomaga zwłaszcza wątek miłości do Margaret (Kelly MacDonald) i powoli odkrywana przed widzem tragiczna historia życia Enocha.

"Zakazane imperium" w epicki sposób pokazuje Amerykę lat 20. Działalność sufrażystek, przyznanie prawa głosu kobietom czy walka z rodzącą się wokół przemytu przestępczością zorganizowaną stanowią polityczno-społeczne tło dla rozwoju akcji. Nie brakuje także obrazków stricte obyczajowych - zwiedzający Atlantic City mogą korzystać z jego licznych atrakcji: kabaretów, murzyńskich knajp z jazzem czy oglądać wystawione na widok publiczny wcześniaki w inkubatorach. Bohaterowie chętnie sięgają po rozmaite techniczne nowinki, takie jak banalne z dzisiejszej perspektywy odkurzacz i toster.

Wrażliwy na muzykę Scorsese zadbał też o odpowiednią oprawę dźwiękową. Na ścieżce muzycznej znalazło się wiele utworów z epoki, w dodatku granych z wyraźnie trzeszczącej płyty. Zarówno serial, jak i odtwórcy głównych ról MacDonald i Buscemi otrzymali nominacje do tegorocznych Złotych Globów.

@RY1@i02/2011/004/i02.2011.004.196.004b.001.jpg@RY2@

"Zakazane imperium" wpisuje się w nowy trend - telewizyjne produkcje przyciągają największe nazwiska. Steve Buscemi nie jest jedynym tej klasy aktorem, który przyjął rolę serialową (zresztą już wcześniej występował w "Rodzinie Soprano"). Glenn Close stworzyła jedną ze swoich najlepszych kreacji w telewizyjnych "Układach", zgarniając przy okazji Złoty Glob i dwie nagrody Emmy. W "Układach" występował również William Hurt. Główną rolę w opowiadającej o wampirach "Czystej krwi" powierzono Annie Paquin, która już jako dziesięciolatka otrzymała Oscara za rolę w "Fortepianie". Z kolei w bardziej komediowych "Rockefeller Plaza" oraz "Seks, kasa i kłopoty" zobaczyć można członków klanu Baldwinów - Aleca i Williama.

Większe budżety i ciekawe scenariusze sprawiają, że telewizyjne produkcje stały się atrakcyjne także dla hollywoodzkich reżyserów. Jednym z prekursorów tego trendu był Quentin Tarantino, który jeszcze w latach 90. wyreżyserował jeden z odcinków "Ostrego dyżuru".

KN

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.