Kiełbasy do góry i golimy frajerów
Brazylijski mundial wchodzi w decydującą fazę. Jeszcze tylko tydzień i poznamy nowego mistrza świata. Dla tych wszystkich, którzy boją się pustki po 13 lipca mam dobrą lekturę. Jak wiadomo, ojczyzną współczesnego futbolu jest Anglia. Nie ma to dziś oczywiście większego znaczenia, bo piłka podbiła już wszystkie kontynenty. Nawet sami Anglicy już dawno przestali być narodem piłkarsko wyjątkowym. Ich inność przetrwała właściwie tylko w warstwie semantycznej. Bo tylko na Wyspach trenera tytułuje się "menedżerem". I jest to określenie jak najbardziej trafne.
A wzięło się stąd, że w tradycji angielskiej trener był w klubie albo reprezentacji zawsze człowiekiem numer dwa. Odpowiedzialnym za swoje decyzje jedynie przed właścicielem drużyny lub prezesem związku. Dziś taki model dominuje już w całej zawodowej piłce, a trenerzy najlepszych klubów faktycznie stali się futbolowymi odpowiednikami CEO z dużych organizacji biznesowych. Owszem, w niektórych krajach (np. w Polsce) trenerzy mają u boku współpracownika noszącego tytuł menedżera albo dyrektora sportowego. Nikt nie ma jednak wątpliwości, że to trenerzy ponoszą de facto odpowiedzialność za wyniki osiągane przez drużynę. To oni zarabiają w dzisiejszym futbolu niebotyczne stawki i to na nich koncentruje się gniew lub uwielbienie ze strony kibiców.
Skoro więc menedżer piłkarski jest (lub przynajmniej oczekuje się, że będzie) prawdziwym liderem zespołu, to dlaczego właściwie nie przeanalizować ich pracy za pomocą narzędzi używanych zazwyczaj do opisu innych dziedzin biznesu? Taki właśnie pomysł miał Mike Carson, kibic oraz zdolny autor - ale przede wszystkim pracownik branży konsultingowej (m.in. w McKinseyu). I zrealizował go w bardzo udany sposób w książce "Menedżerowie. Jak myślą i pracują wielcy stratedzy piłki nożnej". Carson poszedł tropem, który nie był tak zupełnie nieznany. Wszak praca takich trenerskich gigantów jak sir Alex Ferguson (prowadził Manchester United w latach 1986-2013) doczekała się już analiz ze strony speców od managementu z renomowanej Harvard Business School. W "Menedżerach" dostaliśmy jednak pogłębiony obraz zjawiska. Bo Carson wziął na warsztat plejadę gwiazd trenerskich pracujących na Wyspach. Od obdarzonego olbrzymim ego Portugalczyka Jose Mourinho (Chelsea), przez Francuzów Arsene’a Wengera (Arsenal) i Gerarda Houlliera (Liverpool), po Roya Hodgsona (który prowadził na brazylijskim mundialu reprezentację Anglii).
Carsona interesowało oczywiście nie tylko to, co ci wszyscy trenerzy mają do powiedzenia na temat samego futbolu. Tak samo jak dobra analiza pracy CEO z branży energetycznej nie będzie się ograniczać do samych oferowanych przez jego firmę technologii. Carson pisał więc również o tym, jak Mourinho i spółka radzą sobie z budowaniem odpowiedniej atmosfery w drużynie, według jakiego klucza kupują piłkarzy, ile zostawiają im swobody, jak radzą sobie ze stresem oraz próbami mieszania się do interesu ze strony "udziałowców". Którymi we współczesnym futbolu są nie tylko władze klubu, lecz także kibice oraz agenci najlepszych piłkarzy.
Wyszła mu z tego książka zgrabna, bogata w anegdoty i niejedno trafne uogólnienie. Jak zwykle przy okazji tekstów o szeroko rozumianym zarządzaniu pozostaje niedosyt związany z tym, że to rzecz o świecie gdzieś tam daleko. I że miło by się było dowiedzieć, jaki model przywództwa, motywacji oraz selekcji prezentują wyjadacze polskiego futbolu. Znanych dotąd raczej tylko od strony kwiecistych anegdot ("kiełbasy do góry i golimy frajerów" - to ponoć ulubione przedmeczowe zawołanie byłego selekcjonera reprezentacji Jerzego Engela), ale nie konsekwentnie pociągniętej analizy. Mam wrażenie, że chyba nie tylko kibic coś takiego chętnie by przeczytał.
@RY1@i02/2014/128/i02.2014.128.000002100.802.jpg@RY2@
Mike Carson, "Menedżerowie. Jak myślą i pracują wielcy stratedzy piłki nożnej", Rebis, Poznań 2014
Rafał Woś
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu