Agent arogantKrytycy i widzowie zachwycają się nowym Bondem - że taki ludzki, że zagubiony, że ze słabościami. I to się większości podoba. Ale nie mnie. Ja wolałem superbohatera, który w dwie godziny był w stanie ustrzelić równie dużo czarnych charakterów co czarnoskórych modelek. Bonda z laserem w zegarku, wybuchającą gumą do żucia i w krawacie od Versacego. Taki Bond mnie bawi. Gdybym chciał się zdołować i zadumać nad złożonością psychiki głównego bohatera, poszedłbym do kina na coś polskiego.Łukasz Bąk•28 czerwca 2018
Korzyści z biurokracjiUwielbiamy na nią narzekać, choć często - nie zdając sobie z tego sprawy - sami się jej domagamy. Gdyby nie procedury, tracilibyśmy pieniądze, a nawet życieTomasz Żółciak•28 czerwca 2018
Geneza fałszerstwaUmberto Eco tropi historię powstania słynnego antysemickiego paszkwilu i deliberuje nad fałszem twórczościMałgorzata Toruńska•28 czerwca 2018
Płomienie dla każdegoPomysł na swój sceniczny show mają równie prosty, co skuteczny - mnóstwo dymu i ognia. Rammstein przyjeżdżają na podbój PolskiWojciech Przylipiak•28 czerwca 2018