płyty, filmy, komiksy, koncerty
Peter Gabriel od dziewięciu lat nie dał nam posłuchać świeżego materiału. Wydał co prawda w tym czasie dwie płyty, ale "Scratch My Back" z zeszłego roku to 12 coverów nagranych przy akompaniamencie orkiestry, a "Big Blue Ball" to wynik współpracy kilkunastu artystów tylko wyprodukowany przez Gabriela. Teraz Peter wypuścił w świat "New Blood", kolejny album bez premierowych numerów. To zbiór nowych orkiestrowych interpretacji jego własnych słynnych kompozycji. Zamiast gitary, basu czy perkusji w klasykach typu "Downside Up", "Don’t Give Up" czy "The Rhythm of the Heat" rządzą smyczki, trąbki i inne dęciaki. I oczywiście głos Petera Gabriela.
Pierwsze przesłuchanie płyty wywołuje mieszane uczucia, ze wskazaniem na negatywne. Rozmemłane, pompatyczne numery. Jednak kolejne odtworzenia, szczególnie na słuchawkach, powodują zmianę trajektorii przyjmowania "New Blood". Album brzmi jak muzyka z filmu fantasy. Trzeba wejść w jego klimat, żeby go polubić. Nie każdego zadowoli. Ale trudno odmówić czaru minimalistycznym fragmentom w stylu "San Jacinto". Z drugiej strony używając orkiestry, Gabriel potrafi pokazać rockowy pazur - "Digging in the Dirt". Dajcie tej płycie szansę, a możliwe, że ją polubicie.
@RY1@i02/2011/218/i02.2011.218.196.027a.001.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Jeżeli kogoś jeszcze dziwi, że gwia-zdy muzyki piszą tematy do gier komputerowych, to znaczy, że ma blade pojęcie o współczesnej kulturze masowej. Soundtrack "Batman: Arkham City" to normalna część promocji gry. W tym przypadku bardzo solidna i warta postawienia na półce każdego fana mocnych dźwięków. Mrocznego rocka grają tu bowiem m.in. Panic! At the Disco, Coheed And Cambria i Black Rebel Motorcycle Club. Wisienką na torcie jest duet Serja Tankiana z Ann Marie Milazzo (The East Village Opera Company).
@RY1@i02/2011/218/i02.2011.218.196.027a.002.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Niestety szwedzkie trio Little Dragon odwołało swoją minitrasę po Polsce. Na razie nie będziemy mieli więc okazji posłuchać ich trzeciej płyty na żywo. A szkoda, bo mimo oszczędnych aranżacji i prostego syntezatorowego brzmienia "Ritual Union" to kawał doskonale skrojonego avant-popu, którym raczyli nas już na poprzednich albumach. Klasyczne klawisze, głos wokalistki Yukimi Nagano i gościnny udział Big Boia z Outkast to dobrze rozkręcająca neosoulowo-funkowa mieszanka.
@RY1@i02/2011/218/i02.2011.218.196.027a.003.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Był tłumaczem, dziennikarzem i autorem tekstów. Te, które znalazły się na wydanej właśnie płycie, powstały w latach 1983 - 1984 do utworów zespołu OMNI. Po latach do członków kapeli dołączył Maciej Januszko (Mech) i wspólnie do nich powrócili. To one są największą siłą albumu. Muzycznie wypełnia go przede wszystkim mroczna elektronika. Czasami zbyt nadęta i efekciarska. Dobre wrażenie robią rockowe numery, np. "Uciekam, uciekam" z Wojciechem Waglewskim.
@RY1@i02/2011/218/i02.2011.218.196.027a.004.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Scenarzysta Brian Azzarello we współpracy z niezwykle utalentowanym rysownikiem Lee Bermejo pokazują życie Gotham City z punktu widzenia Jokera, arcywroga Batmana. Świat Mrocznego Rycerza jest idealnym źródłem dla poważnych, posępnych opowieści, obrazujących wszelkie ludzkie obsesje i namiętności. "Joker" to jedna z najlepszych tego typu historii, mocna, przerażająco prawdziwa i realistyczna. Twórcy wnikają w umysły bohaterów tak głęboko, jak tylko pozwala komiksowe medium. Czyli naprawdę głęboko.
@RY1@i02/2011/218/i02.2011.218.196.027a.005.jpg@RY2@
JD
Kolejny tom "Fistaszków zebranych", czyli komiksowego arcydzieła Charlesa Schulza. Świat obserwowany przez kilkuletnich bohaterów - Charliego Browna, Linusa, Lucy i całą ferajnę - nie jest przyjaznym miejscem (nawet dzieci mogą mieć poważne filozoficzne problemy i kłopoty ze sformowaniem drużyny baseballowej). Ale niemal każdy epizod "Fistaszków" przynosi pocieszenie całkiem dorosłym czytelnikom. Choćby genialnie prostym hasłem: "Szczęście jest jak ciepły szczeniak". Bez wątpienia Schulz miał tajemny klucz do zrozumienia natury świata.
@RY1@i02/2011/218/i02.2011.218.196.027a.006.jpg@RY2@
JD
mundury spadochroniarzy znalezione w woj. koszalińskim - absurdów w Polskich Kronikach Filmowych nie brakuje. Momentami są one zabawne (zapowiedź wybudowania warszawskiego metra do 1965 roku), ale przede wszystkim smutne i przerażające. Agresywny język komentarzy, nazywanie ludzi bez ogródek śmieciami, a kobiet dziwkami. To nie są pozytywne obrazy tamtej epoki. Z drugiej strony to właśnie w kronikach można było zobaczyć przedmioty zachwytu wschodniego świata - coca-colę czy westerny.
@RY1@i02/2011/218/i02.2011.218.196.027a.007.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Canneńska premiera "Melancholii" upłynęła pod znakiem kontrowersyjnych wypowiedzi Larsa von Triera. Tymczasem ten film udowadnia, że duńskiego reżysera śmiało można zaliczyć w poczet najważniejszych humanistów europejskiego kina. Nigdy nie przekonywało mnie jego cyniczne granie na emocjach publiczności - niemal do absurdu doprowadzone w "Tańcząc w ciemnościach" - ale "Melancholia" pokazuje, że von Trier potrafi opowiadać inaczej.
Element science fiction - do Ziemi zbliża się samotna planeta Melancholia, która zniszczy nasz glob - jest jedynie tłem dla poruszającej historii Justine, cierpiącej na depresję młodej mężatki. Za tę rolę Kirsten Dunst dostała zasłużoną nagrodę aktorską w Cannes i może być jedną z kandydatek do tegorocznej oscarowej nominacji. Zresztą dorównują jej inni aktorzy: Charlotte Gainsbourg i Kiefer Sutherland oraz błyskotliwi w swoich epizodach Stellan Skarsgard i John Hurt. Zaś sam von Trier, przyznając się do inspiracji niemieckimi romantykami (w "Melancholii" wykorzystuje m.in. muzykę Ryszarda Wagnera), chyba jeszcze nigdy nie był tak naprawdę blisko swoich bohaterów. Nie są już marionetkami w rękach zręcznego filmowego hochsztaplera, ale postaciami budzącymi prawdziwe emocje i szczere uczucia.
@RY1@i02/2011/218/i02.2011.218.196.027a.008.jpg@RY2@
Jakub Demiańczuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu