„Mniej więcej”. Co łączy rosnący indeks cen surowców, obligacje rządowe i oszczędnościowe
Rosnące oczekiwania inflacyjne podnoszą rentowność obligacji: polskie 10-latki przekroczyły 6 proc., co obniża ceny długu i zwiększa koszt finansowania deficytu. Oszczędzający częściej wybierają papiery indeksowane inflacją.
Ceny surowców rosną. Inflacja podażowa uderza w konsumentów
Obliczany przez Commodity Research Bureau indeks cen surowców od początku tego roku zyskał na wartości ponad 40 proc. I jest na najwyższym poziomie od 2008 r. Marsz w górę rozpoczął się z chwilą wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem. Indeks w niemal 40 proc. składa się ze źródeł energii, w 20 proc. z metali, reszta to produkty rolnicze. Znaczące wzrosty cen mamy w każdej z tych kategorii. Niektóre, jak paliwa, już dały o sobie znać z perspektywy konsumentów. Inne, jak żywność, dopiero będą się dobierać do naszych portfeli, komplikując życie bankierów centralnych. Dla nich istotna jest inflacja popytowa, podczas gdy ceny surowców składają się na inflację podażową. Problem zaczyna się wtedy, gdy ta druga jest na tyle duża, że zaczyna się odbijać na tej pierwszej.
Subskrybuj w promocyjnej cenie
9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Subskrybuj w promocyjnej cenie
9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.