Średnia skuteczność zapłodnienia in vitro wynosi 20-40 proc.
Klasycznym przykładem metody ART jest zapłodnienie pozaustrojowe zwane in vitro lub IVF. In vitro znaczy po łacinie w szkle, gdyż sam proces zapłodnienia został przeniesiony do naczyń laboratoryjnych, kiedyś szklanych próbówek, obecnie plastikowych szalek. Do zapłodnienia w warunkach naturalnych dochodzi w jajowodzie. Jeśli jajowodów nie ma lub są one niedrożne, nie może dojść do zapłodnienia w warunkach naturalnych. Jedyną skuteczną szansą na ciążę jest w takim wypadku zapłodnienie pozaustrojowe, czyli in vitro.
Po pobraniu przy pomocy punkcji przez pochwę komórek jajowych przenosi się je do specjalnych odżywek i umieszcza w inkubatorze. W tym czasie przygotowuje się dostarczane do laboratorium nasienie partnera. Przygotowanie polega na wyselekcjonowaniu najlepiej zbudowanych i najżywotniejszych plemników.
Do szalki z pobranymi komórkami jajowymi dodaje się odpowiednią ilość plemników.
Następnego dnia rano komórki jajowe płucze się z zawiesiny plemników i oddziela od warstwy komórek ziarnistych, a następnie sprawdza czy doszło do zapłodnienia.
Prawidłowo zapłodnione komórki, czyli zygoty, znów umieszcza się w inkubatorze. Po 25 godzinach po inseminacji zygota dzieli się na 2 komórki potomne, czyli blastomery, i staje się embrionem lub zarodkiem. 44 godziny po inseminacji, czyli po ok. 2 dniach, zarodek ma 4 blastomery, a 68 godzin po, czyli w 3 dobie - 8 blastomerów.
Rutynowo w 2 lub 3 dobie po punkcji wykonuje się transfer, czyli podanie maksymalnie 2 zarodków do jamy macicy.
Odmianą in vitro stosowaną w przypadku zaawansowanej niepłodności męskiej, czyli małej liczby i ruchliwości plemników, jest ICSI, czyli docytoplazmatyczna iniekcja plemnika do komórki jajowej. Przy zastosowaniu specjalnego mikroskopu połączonego z mikroiniektorem znaleziony plemnik unieruchamia się, a następnie umieszcza we wnętrzu komórki jajowej, czyli w jej cytoplazmie.
W wyniku ICSI w około 80 proc. przypadków dochodzi do prawidłowego zapłodnienia komórek. Dalszy rozwój embrionów i transfer jest podobny jak w klasycznym in vitro.
W przypadku całkowitego braku plemników w nasieniu, czyli azoospermii, istnieje możliwość wykonania biopsji najądrza lub jądra u mężczyzny i jeśli znajdą się tam żywe plemniki, wykonania mikroiniekcji takich plemników do wnętrza komórek jajowych. Metody te zwane w skrócie i z angielskiego PESA(Pericutaneus Epidydymis Sperm Aspiration) - przeskórna aspiracja plemników z najądrza oraz TESE (Testicular Sperm Extraction) - ekstrakcja plemników z jądra, pozwalają na ojcostwo w sytuacjach, w których jeszcze niedawno nie było to możliwe. W Przychodni nOvum w 2008 roku wykonaliśmy 48 zabiegów PESA i TESE ze skutecznością 35,4 proc na punkcję, czyli uzyskaliśmy 10 ciąż.
Dojrzewanie komórek in vitro (IVM-In Vitro Maturation) jest jeszcze bardziej zaawansowaną techniką rozrodu wspomaganego, gdyż więcej etapów niż w klasycznym in vitro odbywa się w laboratorium. Stosuje się ją u kobiet, dla których, ze względu na budowę jajników, stymulacja hormonalna mogłaby być niebezpieczna, z powodu nadmiaru pęcherzyków i ryzyka przestymulowania. U takich kobiet pobiera się komórki z niestymulowanych jajników wcześniej niż zwykle. Komórki te są niedojrzałe, niezdolne do zapłodnienia. Umieszcza się je w odżywkach zawierających hormony, które w klasycznym in vitro są podawane kobiecie do stymulacji. W wyniku tego ok. 40-70 proc. komórek jajowych dojrzewa w inkubatorze i staje się zdolnych do zapłodnienia. Po zapłodnieniu dalsze etapy przebiegają podobnie jak w klasycznym in vitro.
Zarodki, które w dniu transferu nie zostały podane matce, zamraża się, stosując komputerowe programy powolnego schładzania i przechowuje w ciekłym azocie w temp -196 stopni Celsjusza. Jest to jedyny sposób umożliwienia zarodkom przeżycia i wykorzystania ich przez rodziców w przyszłości. Para może wrócić po rozmrożone zarodki, jeśli pierwsza próba się nie powiedzie lub gdy zdecydują się na kolejne dziecko. Taka jest rutyna w większości klinik rozrodu wspomaganego na świecie. W naszej przychodni dzięki transferom rozmrożonych zarodków poczęło się ponad 1200 ciąż. Tych dzieci nie byłoby na świecie, gdyby nie można było mrozić zarodków. Te dzieci są dowodem, że mrożenie zarodków ich nie zabija, ale przeciwnie, chroni ich życie. Średnia skuteczność zapłodnienia in vitro wynosi ok. 20-40 proc. W przychodni nOvum w 2008 roku osiągnęliśmy skuteczność 50 proc. na wykonany transfer.
Efektem blisko 15 lat działalności Przychodni Leczenia Niepłodności nOvum w Warszawie jest 8700 ciąż: 6240 z zapłodnienia pozaustrojowego, w tym ponad 1200 z rozmrożonych zarodków oraz 11670 wykonanych zabiegów in vitro.
Przychodnia Leczenia Niepłodności nOvum w Warszawie została założona w 1994 roku przez dr Katarzynę Kozioł i dr. Piotra Lewandowskiego. Początkowo mieściła się na parterze typowego ursynowskiego bloku mieszkalnego, a od 2004 roku działa we własnym, nowoczesnym budynku o powierzchni blisko 2000 mkw., przy ulicy Bocianiej 13 w Warszawie.
Obecnie Przychodnia nOvum zatrudnia 28 lekarzy specjalistów z zakresu ginekologii rozrodu, położnictwa, andrologii, endokrynologii, urologii, anestezjologii, genetyki, interny i seksuologii, a także blisko 90 osób personelu pomocniczego i jest największym ośrodkiem leczenia niepłodności w kraju. Nowocześnie wyposażone laboratoria i sale zabiegowe umożliwiają wykonywanie wielu badań i zabiegów niezbędnych w diagnostyce i terapii niepłodności. Pacjenci oczekujący na wizytę lub wyniki badań mogą spędzić czas w kawiarni, a latem w otaczającym przychodnię ogrodzie pełnym róż.
Przychodnia stosuje wszystkie dostępne i efektywne rodzaje terapii niepłodności. nOvum jako pierwsze w Polsce wykonało z sukcesem zabieg mikroiniekcji plemnika do komórki jajowej (ICSI), uzyskało ciążę z plemników aspirowanych z najądrzy i jąder (ICSI-PESA, ICSI-TESA), z rozmrożonych komórek jajowych i z niedojrzałych komórek jajowych, które dojrzewały w warunkach laboratoryjnych (IVM). Proponowane metody leczenia opisane są na stronie internetowej przychodni: www.novum.com.pl lub www.novum.com.pl.
Skuteczność leczenia w nOvum utrzymuje się na poziomie wiodących światowych ośrodków (50 proc. ciąż klinicznych na transfer zarodków osiągnięte w roku 2008).
Pomimo dużej liczby pacjentów (wśród których wiele par ma za sobą niepowodzenia w leczeniu niepłodności, w kraju i za granicą) przychodnia zapewnia indywidualną opiekę każdej parze starającej się o dziecko. Leczenie niepłodności to dla pacjentów czas emocji i stresu, stąd poza życzliwością całego personelu w przychodni stworzono możliwość skorzystania z pomocy psychologa, seksuologa lub zabiegów akupunktury.
W niedalekiej przyszłości nOvum ma nadzieję na rozszerzenie zakresu proponowanych usług medycznych o szpital położniczy sąsiadujący z przychodnią, co zapewni możliwość opieki medycznej nad małym pacjentem od poczęcia do narodzin.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.