Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Podejrzani pójdą do szpitala?

Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Małpiej ospy w Polsce nadal nie ma, ale przymus leczenia w placówkach już wprowadzono. Epidemiolodzy są zdziwieni

W Polsce są już pierwsze osoby kierowane do szpitali z podejrzeniem małpiej ospy, choć prawdopodobnie jest to tylko ospa wietrzna. - Ale nawet gdyby to był potwierdzony przypadek ospy małp, to nie ma podstaw medycznych, żeby kogoś przetrzymywać w szpitalu z powodu choroby, która nie jest śmiertelna i którą można leczyć objawowo w domu - mówi Grażyna Cholewińska, wojewódzki konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych. Podobnie mówi prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Jego zdaniem jest to, z punktu widzenia medycznego, działanie nieadekwatne do zagrożenia.

Rozporządzenie ministra zdrowia wprowadziło właśnie obowiązkową izolację i kwarantannę, ale także objęcie obowiązkiem hospitalizacji osób chorych na ospę małpią do czasu ustania ich zakaźności. Choroba została dopisana do takich jak ebola, wścieklizna, które takim obowiązkiem są objęte. W uzasadnieniu Ministerstwo Zdrowia podaje, że będzie to miało pozytywny wpływ na bezpieczeństwo obywateli.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.