Producenci muszą przebadać leki
Europejskie organy sprawdzają, czy coraz większa liczba wykrytych skażeń produktów leczniczych nie jest winą ich wytwórców
Ubiegłoroczny zakaz sprzedaży kilkudziesięciu leków na nadciśnienie zawierających walsartan, niedawne wstrzymanie medykamentów na zgagę z ranitydyną oraz rosnące wątpliwości wobec czystości pioglitazonu, stosowanego w terapii drugiego lub trzeciego rzutu cukrzycy typu 2 u dorosłych – wszystkie łączy możliwe skażenie rakotwórczymi nitrozoaminami (w tym NDMA oraz NDEA). To związki, który podaje się szczurom, by ocenić ich zapadalność na nowotwory.
Dotąd Europejska Agencja Leków (EMA) uważała, że zanieczyszczenie tymi związkami może być efektem nieprawidłowego procesu produkcji substancji czynnych w chińskich oraz indyjskich fabrykach, w których zaopatrywała się zdecydowana większość koncernów farmaceutycznych. Czwartkowy komunikat EMA pokazuje jednak, że problem może być znacznie poważniejszy, a jego źródło pozostaje nieznane.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.