Ratownicy i pielęgniarki spierają się o kompetencje
Zwiększanie uprawnień ratowników jest solą w oku pielęgniarskiego samorządu. Nowe przepisy zaogniły konflikt między tymi środowiskami. Ich przedstawiciele mają się spotkać w poniedziałek w Ministerstwie Zdrowia
Ratownik medyczny to zawód dość młody. Powołano go głównie do pracy w systemie ratownictwa, ale jego przedstawiciele pracują też na oddziałach szpitalnych. Choć nie mają jeszcze samorządu ani ustawy o swoim zawodzie, ich kompetencje są opisane w innych aktach prawnych. Co do zasady ratownicy i pielęgniarki powinni się uzupełniać – i w codziennej pracy tak się dzieje. Na poziomie władz korporacyjnych zgody jednak nie ma.
Pielęgniarski samorząd wielokrotnie sprzeciwiał się rozszerzaniu uprawnień ratowników. W zeszłym roku Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych (NRPiP) domagała się wykreślenia ratowników z listy zawodów, których przedstawicieli można zatrudnić na szpitalnym oddziale jako personel dodatkowy, twierdząc, że nie mają oni kwalifikacji do „sprawowania kompleksowej, holistycznej opieki nad pacjentem hospitalizowanym”. Polskie Towarzystwo Ratowników Medycznych (PTRM) odpowiedziało wówczas, że przyjmując taki sposób myślenia, należałoby uznać, że pielęgniarka nie powinna pracować w systemie ratownictwa. Podobne argumenty pojawiają się także teraz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.