Reformy w psychiatrii ruszają, ale wciąż brakuje pieniędzy
Podstawową i wciąż nierozwiązaną bolączką psychiatrii jest niedofinansowanie – to smutny wniosek, na szczęście niejedyny, płynący z II Kongresu Zdrowia Psychicznego, który odbył się wczoraj w Warszawie. Choć resort zdrowia przekonuje, że zwiększa środki na tę dziedzinę, praktycy tego nie odczuwają.
Kondycja polskiej psychiatrii, jeśli tworzyć jej obraz na podstawie tego, co można było zobaczyć i usłyszeć na kongresie, nie wydaje się taka zła. Jest wiele skutecznych metod pracy z osobami w kryzysie, rządzący dostrzegają potrzebę zmian i powoli je wdrażają, a reformy przynoszą już pierwsze efekty. Jeśli jednak zagłębić się w temat, okazuje się, że pilotaż centrów zdrowia psychicznego obejmuje zaledwie 10 proc. populacji, co oznacza, że reszta skazana jest na stary model leczenia – urągającego godności przez wieloletnie niedofinansowanie. Z kolei szumnie zapowiadana reforma psychiatrii dziecięcej, której zamysł jest dobrze oceniany przez ekspertów, choć ma ruszyć za kilka miesięcy, wciąż jest w fazie planowania.
Dzieci w najgłębszym kryzysie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.