Nie buntujemy się, zostajemy w domu
W obawie przed koronawirusem jesteśmy w stanie zaakceptować daleko idące obostrzenia, takie jak ograniczenie poruszania się jedynie do własnej miejscowości, nakaz przebywania w domu czy śledzenie osób w kwarantannie za pomocą aplikacji w telefonach k omórkowych. Takie są wyniki badania United Surveys dla DGP i RMF FM. Z sondażu wynika, że w obawie przed wirusem Polacy w zasadzie są o krok przed rządem i już ograniczyli kontakty z rodziną i znajomymi. We wtorek premier Mateusz Morawiecki ogłosił wprowadzenie kolejnych obostrzeń. Z domu będzie można wychodzić tylko w wyjątkowych przypadkach. Poza rodzinami w miejscach publicznych przebywać i przemieszczać się będą mogły razem nie więcej niż dwie osoby. W komunikacji publicznej będzie mogło podróżować tylko tyle osób, ile wynosi połowa liczby miejsc siedzących w danym pojeździe. © ℗ A4–5
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.