Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Śpiewać każdy może, ale… może nie wszystko

Kabaret Starszych Panów, wieczór 14. To w nim Irena Kwiatkowska (na zdj. z Jerzym Wasowskim i Wiesławem Gołasem) zaśpiewała piosenkę „Shimmy «Szuja»”
Kabaret Starszych Panów, wieczór 14. To w nim Irena Kwiatkowska (na zdj. z Jerzym Wasowskim i Wiesławem Gołasem) zaśpiewała piosenkę „Shimmy «Szuja»”fot. Zygmunt Januszewski/TVP/PAP
Ten tekst przeczytasz w 15 minut

Piosenki nafaszerowane niecenzuralnymi słowami przydarzały się wielu artystom. I w większości nie trafiały na anteny mediów publicznych, co niektórym z nich nie przeszkodziło zostać legendą

W ostatni weekend lutego widzowie Telewizji Polskiej oraz jurorzy wybierali piosenkę, która będzie reprezentowała nasz kraj podczas tegorocznego festiwalu Eurowizji w Wielkiej Brytanii. Do eliminacji zgłoszono dziesięć utworów, ale jeden z nich wywołał oburzenie wśród członków rady programowej TVP. Poszło o piosenkę „Booty” autorstwa Ahleny, czyli Magdaleny Pawłowskiej. 25-letnia raperka napisała anglojęzyczny tekst, który nie uszedł uwadze pracownikom TVP. Podczas posiedzenia rady programowej zaprotestował przeciw jego obecności wśród piosenek kandydatek Janusz Daszczyński. Były prezes telewizji publicznej pisał później w mediach społecznościowych o skandalu – jak można dopuścić do preselekcji na Eurowizję tak obsceniczną piosenkę. Przetłumaczył tekst i okazało się, że najczęściej pojawiającym się tam słowem jest „dupa”, i to występująca w różnych kontekstach. Zdaniem Daszczyńskiego promowanie takich treści nie przystoi publicznemu nadawcy.

Rada debatowała, co z tym fantem zrobić. Nakłonić artystkę do zmiany tekstu? Usunąć utwór z preselekcji i zastąpić piosenką z listy rezerwowej? Ostatecznie „Booty” zostało dopuszczone do startu w eliminacjach, ale niesmak pozostał.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.