Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Minister chce do Londynu, a w resorcie karuzela

3 czerwca 2020
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Odejścia kluczowych wiceministrów i dyrektorów spowodowały, że znaczenie resortu finansów w rządowej układance spadło. Centrum zarządzania kryzysem COVID-19 jest gdzie indziej, a politycy opozycji szydzą, że nie potrafią sobie przypomnieć nazwiska ministra. Wszystko to dzieje się w sytuacji, gdy gospodarka przechodzi właśnie pierwszą od trzech dekad recesję, która mocno uderzy w finanse publiczne

Gdy Tadeusz Kościński obejmował po ubiegłorocznych wyborach tekę ministra finansów, deklarował, że jego celem jest zmiana mentalności urzędników. Ministerstwo i skarbówka miały być zorientowane na podatnika, wsłuchane w jego potrzeby i wychodzące naprzeciw oczekiwaniom.

– Minister, siedząc w swoim gabinecie, lubił pokazywać na okno i powtarzać, że to ludzie za szybą mają rację i to ich należy słuchać, a nie mówić im, co jest dla nich dobre czy właściwie. Podkreślał, że muszą wiedzieć, że pieniądze z ich podatków są inwestowane – mówi nasz rozmówca z resortu przy ulicy Świętokrzyskiej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.