Godusławski: Jak umocnić złotego? Wiarygodnością [OPINIA]
To, że polska waluta mocno obrywa, wiadomo już od kilku dni. Złoty jest najsłabszy od kilkunastu lat. Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka i spór można toczyć jedynie o to, który waży więcej, który mniej. Z jednej strony złotemu nie pomaga umacniający się dolar w oczekiwaniu na ruchy amerykańskiego banku centralnego czy pogarszająca się sytuacja pandemiczna w całej Europie. Do tego pogorszyło nam się saldo na rachunku obrotów bieżących, co też nie sprzyja walucie. Z drugiej strony dokłada się niepewność, jak będzie przebiegał proces normalizacji polityki pieniężnej i jak wielka będzie determinacja Rady Polityki Pieniężnej w sprowadzaniu inflacji do celu, który wynosi 2,5 proc. plus minus 1 pkt proc., a obecna dynamika cen to 6,8 proc. Można jeszcze dołożyć brak pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy i słabą perspektywę na to, że w najbliższych tygodniach dostaniemy opiewający na miliardy euro przelew z Brukseli. Na to wszystko, plus pewnie jeszcze kilka elementów, na które zwracają uwagę inwestorzy, da się spokojnie zrzucić winę za słabość złotego.