Złoty w klinczu między stopami i praworządnością
Polska waluta wyraźnie traci. Szkodzą jej spory z Unią Europejską i niejasne sygnały płynące z banku centralnego
W ostatnich dniach obok najwyższej od dwóch dekad inflacji niepokoi także spora przecena złotego. Nasza waluta wyraźnie straciła do euro i dolara. Powodów jest kilka i nic nie wskazuje, aby ta słabość miała nagle ustąpić. Chociaż sytuacja na rynku walutowym szybko się zmienia, to w tym przypadku, aby uruchomić aprecjację złotego, musiałby nastąpić splot przynajmniej dwóch okoliczności. Pierwsza to deeskalacja sporu z Brukselą i zielone światło dla uruchomienia finansowania Krajowego Planu Odbudowy. Druga to wyraźne sygnały z Rady Polityki Pieniężnej, że cykl podwyżek stóp procentowych będzie w nadchodzących miesiącach kontynuowany.
Dane z gospodarki powinny wpływać na umocnienie waluty. Wysoka dynamika cen towarów i usług konsumpcyjnych rozbudziła oczekiwania na szybkie podwyżki stóp procentowych i to w dużej skali. Takie ruchy miały już miejsce w październiku i listopadzie. Główna stopa NBP urosła z 0,1 proc. do 1,25 proc. To powinno doprowadzić do wzmocnienia złotego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.