Nikt już nie kocha budżetu
Stanowisko ministra finansów od kilku lat jest traktowane jak przystanek w karierze. Obecny szef resortu stara się już oficjalnie o posadę w Londynie
Gdy Mateusz Morawiecki cztery lata temu przejmował resort finansów, ogłosił, że zakochał się w budżecie państwa. Po nim nikt już takich uczuć nie żywił. Jego kolejni następcy mieli coraz słabszą polityczną pozycję, a stanowisko stało się w najlepszym razie dźwignią do dalszej kariery. Obecny minister finansów Tadeusz Kościński także nie widzi się na dłuższą metę w gmachu przy ul. Świętokrzyskiej w Warszawie. W kwietniu – zaledwie pół roku po objęciu stanowiska – oficjalnie złożył CV w konkursie na fotel prezesa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Był pierwszym z kandydatów, którego aplikacja trafiła do londyńskiej instytucji. Jego rywalami są były minister finansów Włoch Pier Carlo Padoan i dyrektor generalna skarbu Francji Odile Renaud-Basso. Przejście do EBOR byłoby dla Kościńskiego powrotem na stare śmieci – urodził się i wychował w Londynie, a do Polski przyjechał na początku lat 90.
– Nasze szanse w tym wyścigu są znikome. Na dzisiaj faworytką jest Francuzka – twierdzi jednak nasz informator.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.