Rządowy zamach na związki i pracodawców
Skandal, samobój, bezmyślność – takich określeń najczęściej używają związki zawodowe i organizacje pracodawców, komentując wprowadzoną przez Sejm poprawkę do tarczy antykryzysowej dotyczącą Rady Dialogu Społecznego. Przewiduje ona, że w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo epidemii premier może odwołać członków RDS, w tym przedstawicieli strony pracowników lub pracodawców.
Na reakcję ogólnopolskich zrzeszeń firm i związkowych centrali nie trzeba było długo czekać. W niedzielę wystosowały one do rządu wspólny protest. Wprowadzoną zmianę określają jako zamach na niezależność nie tylko samej RDS, lecz także autonomię partnerów społecznych. I to w wyjątkowym momencie, gdy związki i pracodawcy konsultują tarczę, reprezentując interesy milionów pracowników i tysięcy firm. Domagają się natychmiastowego wycofania nowego przepisu.
– Na jego podstawie premier może usunąć z rady każdego, kto jest nieprawomyślny. Rząd chce się w ten sposób pozbyć jakiejkolwiek krytyki – wskazuje Andrzej Radzikowski, przewodniczący OPZZ.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.