Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Unia zbada Smoleńsk?

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Dzięki rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie badania wypadków i incydentów w lotnictwie cywilnym, które weszło w życie 2 grudnia, udział w śledztwie mogą brać też eksperci z Brukseli. Jeśli tak się stanie, ranga śledztwa zostanie zwiększona.

Rozporządzenie zakłada, że Unia Europejska może oddelegować swojego doradcę, który wspierałby w działaniach polskiego akredytowanego przy rosyjskim MAK Edmunda Klicha. Doradcę wyznaczyłaby Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA).

Wczoraj premier Donald Tusk skrytykował tych, którzy domagają się bardziej zdecydowanych kroków w sprawie śledztwa. - Oni domagają się działań, ale pytani o konkrety nie mają już argumentów - mówił. Jednocześnie przyznał, że zlecił analizę prawną sytuacji. Ale zastrzegł, że dopiero gdy będzie gotowa, rząd zdecyduje, jakie podejmie środki

Zdaniem Antoniego Macierewicza, posła PiS, reakcja premiera jest spóźniona. - Dzień po wejściu w życie rozporządzenia zostało wysłane do premiera pismo informujące o możliwościach, jakie dają nowe przepisy. Gdyby sprawą zajęto się wcześniej, ekspert mógłby być już wyznaczony i brać udział w tworzeniu odpowiedzi dla MAK - dodaje.

A według Antoniego Macierewicza jego udział jest już niezbędny. Zagwarantuje bowiem obiektywizm w śledztwie, którego wyniki wciąż utrzymywane są w wielkiej tajemnicy.

Ale nie tylko. To też możliwość skorzystania przy tej sprawie z doświadczeń innych krajów w podobnych katastrofach. To mogłoby się przyczynić do szybszego wyjaśnienia sprawy.

PO

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.