Trzeba mądrzej wydawać
krytyk literacki
Resort chwali się, że 0,77 proc. budżetu przeznaczane jest na kulturę.
Ważne jest, jak to liczy. Do tych 0,77 proc. są także doliczane dotacje unijne czy dotacje z innych funduszy międzynarodowych. My apelujemy o to, by na kulturę przeznaczano 1 proc., ale z samego budżetu państwa. Dziś tylko w Bułgarii z całej UE wydaje się na kulturę mniej niż w Polsce.
Nawet jeżeli ten 1 proc. uda się osiągnąć, to i tak wciąż będą niezadowoleni.
Moja znajoma francuska reżyserka źle dosłyszała, jakie mamy wymagania, i skwitowała: "7 procent. Bardzo dobry pomysł. U nas jest 6 i to stanowczo nie wystarcza". Oczywiście zawsze jest tak, że pieniędzy mogłoby być więcej. Do tego cały czas pojawiają się nowe inwestycje - choćby Muzeum Drugiej Wojny Światowej - które za kilka lat zaczną swoją działalność, i wtedy nie będzie szans, by udało się je utrzymać z nakładów na takim poziomie. Ale nie chodzi tylko o zwiększenie wydatków. Równie ważna jest zmiana celów i sposobów zarządzania kulturą. Dlatego postulujemy umożliwienie powoływania partnerstw publiczno-prywatnych, które ułatwiłyby funkcjonowanie instytucji. Skoro państwo ma za mało pieniędzy, niech przynajmniej da narzędzia, które pozwolą uruchomić prywatne środki.
Rozm. Sylwia Czubkowska
Beata Chmiel, aktywistka ruchu Obywatele Kultury, który postuluje zwiększenie nakładów na kulturę do 1 proc. budżetu państwa
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu