Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Nie tylko ekrany będą nas chronić przed hałasem

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Jeżdżąc nowymi drogami po Polsce, można wpaść w depresję - pisze pan Michał, który znaczną część czasu pracy spędza za kółkiem. - Wszędzie ekrany, potrzebne czy niepotrzebne, jedzie się jak w tunelu, nic nie widać, nic się w krajobrazie nie zmienia. Poza tym że nietrudno przeoczyć zjazd z trasy do małego miasteczka lub przydrożnego baru, to - moim zdaniem - ta monotonia jest wręcz niebezpieczna, bo kierowca nie odbiera żadnych pozytywnych bodźców. Często także mieszkańcy nie chcą ekranów akustycznych, a wciska się im je na siłę. Najgorzej jest chyba na dwójce między Konotopą a Strykowem, ale i inne drogi są wyrwane z rzeczywistości. Do końca 2012 r. miało powstać rozporządzenie, które dopuściłoby możliwość zastosowania innych sposobów do walki z hałasem niż ekrany akustyczne. Jaki jest jego los? - zastanawia się czytelnik.

Rozporządzenie ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej z 29 stycznia 2013 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, weszło w życie 22 lutego tego roku. Uchyla ono przepisy (par. 179 i 180) stwierdzające, że podstawowymi urządzeniami ochrony przed hałasem są ekrany akustyczne.

Dzięki temu zarówno zarządcy dróg, jak i organy zajmujące się ochroną środowiska mają swobodę co do wyboru sposobu ochrony przed hałasem. Mogą stosować na przykład wały ziemne, żywopłoty, szpalery drzew, organizować tereny zielone i inne rozwiązania.

Jeszcze wcześniej, bo 23 października ub.r. zmieniły się także przepisy określające limity dopuszczalnego hałasu na drogach, po których przekroczeniu konieczne jest wykonanie zabezpieczeń akustycznych przy drogach. Na terenach objętych zabudową jednorodzinną hałas dopuszczalny w dzień określono na 64 decybele (było 55), w nocy - 59 decybeli (było 50). Na obszarach z zabudową wielorodzinną poziom hałasu w dzień może teraz sięgnąć 68 decybeli (było 60), a w nocy 59 decybeli (było 53). W dużych miastach, przekraczających 100 tys. mieszkańców, normy określono odpowiednio na 68 i 61 decybeli, (było 65 i 55). Warto przy tym zaznaczyć, że polskie limity hałasu były bardzo wyśrubowane i były jednymi z najbardziej restrykcyjnych w Europie. Po zmianach zbliżyły się do europejskiej normy. Specjaliści szacują, że tylko zmiana tych limitów pozwoli stawiać 40 proc. ekranów mniej.

@RY1@i02/2013/063/i02.2013.063.00700030h.802.jpg@RY2@

ŁUKASZ DEJNAROWICZ/FORUM

Małgorzata Raczkowska

dgp@infor.pl

Podstawa prawna

Rozporządzenie ministra transportu i gospodarki morskiej z 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz.U. z 1999 r. nr 43, poz. 430).

Rozporządzenie ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej z 29 stycznia 2013 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz.U. z 2013 r., poz. 181).

Rozporządzenie ministra środowiska z 1 października 2012 r. (Dz.U. z 2012 r., poz. 1109).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.