Państwowy wykonawca zbuduje szybkie koleje? Trakcja na dobre wyszła z wielkich kłopotów
Jeszcze kilka lat temu była w ogromnych tarapatach. Teraz kontrolowana przez państwo firma Trakcja chwali się rosnącymi zyskami i chce realizować kolejne, wielkie inwestycje infrastrukturalne, w tym szybkie koleje.
Trakcja w końcu wychodzi na prostą. W 2025 r. firma osiągnęła przyzwoite wyniki finansowe: zysk netto wyniósł 80 mln zł (wzrost o 71 mln rok do roku), a przychody przekroczyły poziom 1,4 mld zł (wzrost o 36 proc.). Notowana na giełdzie spółka odnotowuje też wzrosty kursu akcji. We wtorek rano kurs osiągnął 4 zł 26 gr i był dwa razy wyższy niż przed rokiem.
Spółka wciąż ma spory dług, ale w 2025 r. udało się go obniżyć do 214 mln zł. – Ubiegły rok był dla Trakcji przełomowy. Wróciliśmy na ścieżkę rentownego wzrostu. To efekt uporządkowania portfela kontraktów, większej dyscypliny kosztowej, zwiększenia wydajności i skupienia się na jakości realizowanych projektów – twierdzi prezes Stefan Bekir Assanowicz. Wyniki poprawiła też cała Grupa Trakcja, w której skład, oprócz dominującej spółki, wchodzi m.in. litewska firma budowlana Kauno tiltai. Przychody osiągnęły 2,24 mld zł (wzrost o 139 mln zł rok do roku), a zysk netto 81 mln zł (wzrost o 45 mln zł).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.