Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Cała Polska grzęźnie w budowie

30 czerwca 2018

Przejazd z Warszawy do Gdańska w osiem godzin zamiast w pięć, tyle samo z Warszawy nad mazurskie jeziora. Korki, objazdy, ruch wahadłowy i inne utrudnienia

Polacy znoszą jednak to wszystko cierpliwie, bo mają nadzieję, że cały ten bałagan jest przejściowy. "Polska w budowie" - hasło, z którym PO szła do wyborów w 2011 r., wciąż działa na nich uspokajająco i tłumaczy niedogodności. Ale nade wszystko nagrodą ma być nowa sieć dróg na Euro 2012.

Tyle że wszystko wskazuje na to, iż na mistrzostwa w piłce nożnej nie powstaną wszystkie planowane autostrady. Choć Ministerstwo Transportu i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiadają, że w czerwcu kibice piłkarscy "bez trudu dojadą na stadiony", to wcale nie jest to takie pewne. Wygląda na to, że niektóre bardzo ważne odcinki tras ekspresowych i autostrad w ogóle nie zostaną oddane do użytku, a kilkaset kilometrów z nich otrzyma status "przejezdne". Podróżowanie po nich wcale nie będzie się odbywało "bez trudu", bo mogą się pojawić na nich np. ograniczenia prędkości.

Zgodnie z projektem ustawy wprowadzającej do polskiego prawa pojęcie "przejezdności", aby zarządca drogi mógł oddać ją do użytku, wystarczy zgoda inspekcji nadzoru budowlanego, która stwierdzi, że inwestycja spełnia wymagania określone przez prawo budowlane. Prace wykończeniowe inwestor będzie mógł prowadzić już po otwarciu drogi. (np. ustawianie ekranów akustycznych). Ustawa już trafiła do Sejmu.

Planu nie da się wykonać, mimo że i tak został okrojony. Pierwotnie program zakładał, że do końca 2012 r. powstanie 1070 km nowych autostrad oraz 2000 km nowych dróg ekspresowych. W styczniu 2011 r. rząd PO-PSL przyjął własny program budowy autostrad i dróg ekspresowych. Znacznie okrojony (i wydłużony w czasie) plan zakładał, że na koniec 2013 r. łącznie będzie w Polsce ok. 1500 km autostrad i ok. 1400 km dróg ekspresowych.

Drogowe inwestycje realizują też gminy i powiaty. Tempo inwestycji przyspieszyło, dzięki wsparciu z unijnych funduszy. Aktualne plany zakładają, że dzięki środkom z 16 Regionalnych Programów Operacyjnych do końca 2014 r. wyremontowanych i przebudowanych zostanie ponad 8200 km dróg oraz powstanie ponad 800 km nowych.

Przeciwnicy twierdzą, że skala nieprawidłowości w budowie autostrad jest tak wielka, że uprawnione jest użycie hasła "Polska w bałaganie". To, że opóźnia się budowa czołowych odcinków autostrad, to tylko wierzchołek góry lodowej. Wiele firm podwykonawczych budujących autostrady popada w tarapaty finansowe, w dużej mierze na skutek opóźnień w wypłatach pieniędzy przez te firmy, które wygrały przetargi.

Przeciwnicy wskazują wreszcie, że budowa autostrad realizowana jest w dużej mierze za pożyczone pieniądze.

Rząd zamiata długi pod dywan. Już w 2009 r. dług publiczny przekroczyłby pierwszy próg ostrożnościowy (50 proc. PKB ), jednak sztuczny zabieg księgowy - wyłączenie Krajowego Funduszu Drogowego poza sektor finansów publicznych (a więc i jego zobowiązania poza dług publiczny) - pozwolił na fikcyjne utrzymanie długu publicznego poniżej 50 proc. PKB. - wylicza Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR). Jak szacują eksperci - w tym tempie państwowy dług publiczny na koniec 2012 r. sięgnie 850 mld zł. Dla porównania: pod koniec 2007 r. było to 527 mld zł. - Każde dziecko, które się rodzi, dostaje swoiste becikowe. Nie czek, ale weksel na kwotę ponad 20 tys. zł - tak obrazowo pokazuje ciężar tego długu na przeciętnego polskiego mieszkańca Robert Gwiazdowski, wiceprezes Centrum im. A. Smitha.

@RY1@i02/2015/096/i02.2015.096.05000040x.802.jpg@RY2@

Fot. Piotr Tracz/Reporter

Czy na pewno zdążą przed Euro?

 (Joanna Pieńczykowska)

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.