Uczelnie dały się nabić w tani PR
Ponad 90 w ostatniej edycji i setki na przestrzeni ostatnich lat. Tyle certyfikatów „Studia z przyszłością” przyznała Fundacja Rozwoju Edukacji i Szkolnictwa Wyższego z Sosnowca (FREiSW) polskim uczelniom. Również tym najstarszym i najbardziej renomowanym. Ich władze przekonują, że odbywało się to poza ich wiedzą. Na poziomie wydziałów. Te z kolei tłumaczą, że… nie sposób znaleźć tego, kto podejmował decyzję. Nieoficjalnie jednak dodają, że w walce o studenta przyda się każda forma promocji. Otwarte pozostaje pytanie: jakie kompetencje ma fundacja, by takie recenzje wystawiać? Tym bardziej że za każdy certyfikat uczelnia płaci, nawet do 3 tys. zł netto. Kwota robi wrażenie, gdy się okaże, że niektóre mają na koncie kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt takich wyróżnień.
Pytana przez nas FREiSW podkreśla, że „w procesie certyfikacji dokłada wszelkich starań, by był on rzetelny”. – Nie wszystkie uczelnie, które występują, otrzymują certyfikat. Są edycje, w których odpada nawet 40 proc. Szkoły wyciągają jednak wnioski z naszych uwag i bywa, że w kolejnych latach udaje im się zdobyć wyróżnienie – przekonuje.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.