Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Placówki oświatowe chcą ograniczyć ryzyko odszkodowań, lecz ich żądania są nadmierne

26 maja 2020

Zanim dzieci wrócą do przedszkoli, ich dyrektorzy wymagają od rodziców podpisania oświadczeń związanych z ewentualną możliwością zakażenia COVID-19 oraz sytuacją rodziny. Prawnicy uważają część z tych działań za niezgodne z prawem

Resort edukacji narodowej od samego początku pandemii zdecydował, że po zamknięciu szkół i przedszkoli nie będzie ingerował w sposób prowadzenia kształcenia na odległość. Podobnie jest przy stopniowym odmrażaniu tych placówek. W efekcie to od dyrektorów zależy, jakie formalności muszą przejść rodzice, by dziecko wróciło do przedszkola czy szkoły. W opracowaniu procedur często pomagają im gminy. Czasem chodzi tylko o poinformowanie rodziców, jak wygląda postępowanie w przypadku informacji o koronawirusie czy zgodę na mierzenie temperatury, a czasem o odstąpienie od dochodzenia odszkodowania, gdyby do zakażenia doszło na terenie placówki. Zdarza się, że gdy liczba miejsc w przedszkolu (z powodu reżimu sanitarnego) jest za mała w stosunku do potrzeb, dyrektorzy proszą o dokument potwierdzający zatrudnienie rodziców albo o oświadczenie, że dziecko nie może mieć zapewnionej opieki w domu ze względu na brak możliwości pogodzenia pracy z opieką w domu.

Samorządy pomagają

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.