Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Placówki oświatowe chcą ograniczyć ryzyko odszkodowań, lecz ich żądania są nadmierne

26 maja 2020
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Zanim dzieci wrócą do przedszkoli, ich dyrektorzy wymagają od rodziców podpisania oświadczeń związanych z ewentualną możliwością zakażenia COVID-19 oraz sytuacją rodziny. Prawnicy uważają część z tych działań za niezgodne z prawem

Resort edukacji narodowej od samego początku pandemii zdecydował, że po zamknięciu szkół i przedszkoli nie będzie ingerował w sposób prowadzenia kształcenia na odległość. Podobnie jest przy stopniowym odmrażaniu tych placówek. W efekcie to od dyrektorów zależy, jakie formalności muszą przejść rodzice, by dziecko wróciło do przedszkola czy szkoły. W opracowaniu procedur często pomagają im gminy. Czasem chodzi tylko o poinformowanie rodziców, jak wygląda postępowanie w przypadku informacji o koronawirusie czy zgodę na mierzenie temperatury, a czasem o odstąpienie od dochodzenia odszkodowania, gdyby do zakażenia doszło na terenie placówki. Zdarza się, że gdy liczba miejsc w przedszkolu (z powodu reżimu sanitarnego) jest za mała w stosunku do potrzeb, dyrektorzy proszą o dokument potwierdzający zatrudnienie rodziców albo o oświadczenie, że dziecko nie może mieć zapewnionej opieki w domu ze względu na brak możliwości pogodzenia pracy z opieką w domu.

Samorządy pomagają

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.