Reforma bez diagnozy
Dr Kazimierczyk: Zaczynaliśmy z wiarą, że szkoła opuszczająca epokę ministra Czarnka stanie się nowoczesna i mądrze zreformowana – będzie miejscem, w którym autonomia nauczycieli oraz głos społeczny będą miały realne znaczenie. Niestety, rzeczywistość odbiega od tych oczekiwań
Od zmiany kierownictwa MEN minął rok. Jak ocenia pani dziś sytuację polskiej edukacji?
Po zmianie rządu i ministra edukacji odczuliśmy ulgę – zniknęła atmosfera strachu, a także skupianie się na fikcyjnych problemach. Początek przyniósł nadzieje i wysokie oczekiwania, że wieloletnie postulaty całego środowiska wreszcie zostaną zrealizowane. Ale z czasem entuzjazm opadł. Zaczynaliśmy z wiarą, że szkoła opuszczająca epokę ministra Czarnka stanie się nowoczesna i mądrze zreformowana – będzie miejscem, w którym autonomia nauczycieli oraz głos społeczny będą miały realne znaczenie. Niestety, rzeczywistość odbiega od tych oczekiwań.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.