Co dalej z pracami domowymi? MEN analizuje, ale nie decyduje
Po cichu i bez większego rozgłosu na stronie Instytutu Badań Edukacyjnych – Państwowego Instytutu Badawczego (IBE-PIB) pojawił się pełny raport o skutkach zmian w pracach domowych.
Decyzją minister Barbary Nowackiej od kwietnia 2024 r. w klasach I–III szkół podstawowych zrezygnowano z prac domowych, z wyjątkiem ćwiczeń usprawniających motorykę małą, w klasach IV–VIII stały się one nieobowiązkowe i nie podlegają ocenianiu. Z czasem nauczyciele i dyrektorzy zaczęli alarmować o negatywnych skutkach modyfikacji przepisów – zauważali m.in., że uczniowie tracą motywację do samodzielnej nauki w domu.
MEN zleciło więc Instytutowi Badań Edukacyjnych (IBE) przygotowanie raportu analizującego efekty zmian. Wyniki zaprezentowano na początku października, a główne wnioski wyszczególniono w ośmiu punktach. Wyglądały dość optymistycznie: ponad 60 proc. dyrektorów szkół i ponad 50 proc. nauczycieli wskazało, że dzieci mają więcej czasu na odpoczynek, zabawę i aktywność fizyczną, 52 proc. nauczycieli oceniło, że zmiany zmniejszyły obciążenie uczniów. Negatywne wątki? Streszczono w jednej, dwuzdaniowej pozycji: „ponad dwie trzecie nauczycieli dostrzegło spadek motywacji uczniów do odrabiania prac domowych oraz ich samodzielności w nauce”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.