Szkoły muszą sobie radzić same z młodzieżą i dziećmi powracającymi z wieloletniej emigracji
Uczniowie wracający z zagranicy do polskich szkół to nadal dla wielu placówek duży kłopot. Nawet jeżeli nauczyciele rozumieją problem, to brak funduszy utrudnia wyrównywanie różnic programowych
Do naszego systemu edukacji rok temu trafiło około 2 tys. uczniów, którzy wraz z rodzicami wrócili z zagranicy. Problem polega na tym, że dzieci po długiej nieobecności w kraju tracą kontakt z nauczaniem po polsku. I często choć intelektualnie są dobrze rozwinięte, mają np. spore braki w wiedzy historycznej lub słabo piszą po polsku. Za to w innych dziedzinach są na tym samym poziomie co reszta równolatków. A język obcy mają opanowany perfekcyjnie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.