Bezrobocie: spod tablicy do turystyki lub własnej firmy
Coraz większym problemem staje się brak pracy dla osób zwalnianych ze szkół. Tylko w Powiatowym Urzędzie Pracy w Wodzisławiu Śląskim zarejestrowano 180 nauczycieli szukających zajęcia
Starosta powiatu wodzisławskiego (Wodzisław Śląski) Tadeusz Skatuła zatwierdził program, który ma pomóc zwalnianym z pracy nauczycielom w poszukiwaniu pracy. Dokument powstał jako reakcja na coraz trudniejszą sytuację nauczycieli na rynku pracy spowodowaną niżem demograficznym oraz zmianami programowymi w szkołach.
Historyk archiwistą
W Powiatowym Urzędzie Pracy w Wodzisławiu Śląskim według stanu na połowę lipca brakuje pracy dla 180 bezrobotnych nauczycieli, z czego dla 75 z nich ostatnim miejscem pracy były szkoła lub inna placówka oświatowa. Są wśród nich zarówno osoby bezrobotne, które mają doświadczenie pedagogiczne, jak i osoby legitymujące się wyłącznie wykształceniem w tym zawodzie. Jak wynika z rejestrów, w najtrudniejszej sytuacji znaleźli się nauczyciele nauczania wczesnoszkolnego, języka angielskiego i polskiego oraz nauczyciele wychowania fizycznego. To oni najczęściej poszukują pracy. W mniejszym stopniu ten problem dotyczy także nauczycieli biologii, chemii oraz historii.
- Może dzięki programowi historyk zostanie archiwistą, a geograf otworzy biuro podróży - mówi Edyta Glenc, naczelnik wydziału oświaty w starostwie Wodzisławia Śląskiego.
Jak podkreślają autorzy, program jest jedną spośród wielu inicjatyw skierowanych do różnych grup bezrobotnych. Nie oznacza, że wsparcie nauczycieli będzie odbywać się kosztem innych osób. W tej chwili jednak bezrobocie w tej grupie zawodowej rośnie najszybciej, a to wymaga podjęcia działań zaradczych. Co ważne, wsparciem w ramach programu będą objęci zwalniani pracownicy nie tylko z powiatowych placówek oświatowych, lecz także ze szkół i przedszkoli gminnych.
Jak wyjaśnia starosta Tadeusz Skatuła, trzeba wykorzystać potencjał tej grupy i stworzyć warunki do przetrwania obecnego kryzysu w oświacie. Dodaje, że zwolnieni pracownicy będą mogli skorzystać z poradnictwa grupowego i indywidualnego. Wszyscy uczestnicy programu zostaną objęci pośrednictwem pracy. Nauczyciele zwalniani z pracy będą mogli również uzyskać dotację na działalność gospodarczą.
- Wiele zależy od współpracy z lokalnym urzędem pracy, który może pomóc nauczycielom zwalnianym z powodów demograficznych - mówi naczelnik Edyta Glenc. - A możliwości jest dużo. Są tu przecież specjaliści od elektryki, ale też tacy, którzy mogą zająć się działalnością społeczną, choćby otwierając dom pomocy.
Decyzje na przeczekanie
Władze starostwa przyznają, że decyzja o likwidacji małej placówki szkolnej w gminie zależy od samorządu. - Najlepiej jakby klasy liczyły 22-25 uczniów. Bo kto utrzyma mniejszą klasę - mówią samorządowcy, zwłaszcza ci z mniejszych ośrodków. Jeśli nie ma możliwości zorganizowania takich klas, nauczycieli trzeba zwalniać.
W Wodzisławiu Śląskim dla uczestników programu zorganizowane będą także warsztaty z aktywnego poszukiwania pracy, w trakcie których poznają sytuację na rynku pracy oraz wymogi pracodawców. Ci uczestnicy programu, którzy są zainteresowani podwyższeniem bądź zmianą kwalifikacji, będą z kolei kierowani na szkolenia lub studia podyplomowe, zgodnie z predyspozycjami zawodowymi. Warunkiem jest jednak deklaracja przyszłego pracodawcy o zapewnieniu zatrudnienia po zakończonym szkoleniu.
Naczelnik Glenc twierdzi, że praca w nowym zawodzie może okazać się tylko sytuacją przejściową. - Będą nowe dzieci, nauczyciele staną się potrzebni, wrócą - przypuszcza pani naczelnik i dodaje, że nikt nie zamierza nauczycieli deprecjonować. Starostwo wraz z urzędem pracy chce im pozwolić przetrwać trudny czas. O kosztach takich przekwalifikowań na razie mówić trudno. - Wszystko zależy od liczby nauczycieli i wniosków o wsparcie finansowe w urzędzie pracy - dodaje naczelnik Glenc.
Monika Górecka-Czuryłło
OPINIA EKSPERTA
@RY1@i02/2013/157/i02.2013.157.08800080h.802.jpg@RY2@
Magdalena Kaszulanis rzeczniczka prasowa ZNP
W ciągu dwóch ostatnich lat pracę w oświacie straciło kilkanaście tysięcy nauczycieli. Są to zwolnienia na niespotykaną dotychczas skalę, dlatego każdy lokalny projekt, tak jak ten w Wodzisławiu Śląskim, jest na wagę złota.
Jednak tak naprawdę potrzebny jest ogólnopolski program wsparcia dla zwalnianych nauczycieli. Dwa miesiące temu Związek Nauczycielstwa Polskiego zwrócił się do premiera Donalda Tuska z wnioskiem o podjęcie przez rząd pilnych działań w celu zahamowania masowej redukcji etatów nauczycielskich, a tym samym zatrzymania na rynku pracy tysięcy wysoko wykwalifikowanych pracowników. Według ZNP rząd powinien z jednej strony opracować mechanizmy umożliwiające zatrzymanie w zawodzie wysoko kwalifikowanej kadry nauczycielskiej. Z drugiej zaś strony powinien stworzyć możliwość wykorzystania kwalifikacji zawodowych nauczycieli, ich predyspozycji i kompetencji w kompleksowym programie wsparcia dla rodzin. Chcemy na ten temat rozmawiać m.in. z ministrem pracy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu