Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Uwięzieni w KRS, czyli jak przestać być duchem w rejestrze

pracownik, pracodawca, komputer, lupa
Wiele osób jest "uwięzionych" w strukturach spółek, z którymi dawno nie mają już nic wspólnego.Shutterstock
13 kwietnia, 21:00

Co zrobić, gdy spółka widmo nie ma zarządu, do którego można by skierować żądanie aktualizacji danych? Czy jesteśmy skazani na wieczną obecność w rejestrowym czyśćcu?

Krajowy Rejestr Sądowy w założeniu ma być rynkową „księgą prawdy”. Ma chronić bezpieczeństwo obrotu, dawać pewność kontrahentom i stanowić fundament zaufania w biznesie. Ustawodawca wyposażył go w potężny oręż – domniemanie prawdziwości wpisów. W końcu art. 17 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 869 ze zm.) stanowi jasno: to, co wpisane, jest prawdziwe. Jeśli coś jest w KRS, to znaczy, że tak jest w rzeczywistości. Proste? Teoretycznie tak. W praktyce jednak ta „biblia przedsiębiorców” potrafi stać się dla wielu osób klatką, z której niezwykle trudno się wydostać. I tak właśnie możemy poznać „cienie” jawności Krajowego Rejestru Sądowego.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.