Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Polska uczelnia przyciąga Ukraińców

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Nowy rok akademicki zacznie ok. 15 tys. przybyszów znad Dniepru. To trzy razy więcej niż w 2010 r. Resort nauki uruchamia dla nich kolejne programy

Na polskich uczelniach kształci się dziś ponad cztery razy więcej zagranicznych studentów niż dekadę temu. Najwięcej i najszybciej przybywa młodych Ukraińców. Trzy lata temu nasze szkoły wyższe kształciły ich niecałe 5 tys. Dziś jest 15 tys.

- Zwiększająca się liczba Ukraińców to stały trend. Przyjeżdżają ze względu na bliskość geograficzną, ale też dlatego że mogą studiować po polsku - mówi Anna Korzekwa, rzeczniczka Uniwersytetu Warszawskiego.

Według statystyk Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego 11 tys. z nich studiuje w polskich szkołach wyższych komercyjnie. Pozostali otrzymują różnego rodzaju dofinansowania - zwolnienia z opłat i stypendia. Polskie uczelnie i organizacje pozarządowe prowadzą osiem takich programów. W tym roku akademickim wystartuje następny, finansowany przez MNiSW. Jak zapowiedziała minister Lena Kolarska-Bobińska, do Polski przyjedzie 100 osób z terenów objętych działaniami wojennymi - Ługańska, Doniecka i Krymu. W przyszłym roku ma przyjechać do nas kolejnych 500.

- Przez pół roku studenci będą uczyli się języka polskiego, przez kolejne pół będą brali udział w zajęciach - powiedziała podczas prezentacji programu szefowa MNiSW. Resort wyda na program 1,5 mln zł. Chce sfinansować naukę głównie na kierunkach humanistycznych i społecznych. To zresztą i w tej chwili najpopularniejsze wśród młodych Ukraińców dziedziny zainteresowań.

Ukraińcy już teraz stanowią 42 proc. wszystkich studentów z zagranicy w Polsce. Poza nimi najwięcej jest Białorusinów, Norwegów, Hiszpanów i Szwedów. Łącznie zagranicznych żaków jest 36 tys.

Przybywa Turków oraz obywateli Arabii Saudyjskiej. - W ubiegłym roku na UW 104 osoby brały udział w kursie przygotowawczym do podjęcia studiów na uczelni medycznej, a kolejne 53 brały udział w intensywnym kursie języka angielskiego i polskiego - informuje Anna Korzekwa.

Na Podlasiu czy w woj. lubelskim zagraniczni studenci stanowią 2,5 proc. wszystkich słuchaczy. Na Mazowszu i w zachodniopomorskim - blisko 2 proc. Najmniejszy odsetek obcokrajowców jest w województwie świętokrzyskim.

Uczelnie oferują żakom ponad 500 kierunków w języku angielskim. Największym wzięciem wśród studentów z zagranicy cieszą się nauki społeczne, gospodarka i prawo - według danych GUS studiuje na nich ponad 40,5 proc. przebywających w Polsce obcokrajowców. Drugą największą grupą jest zdrowie i opieka społeczna - co czwarty student z zagranicy wybiera tę dziedzinę.

Jeszcze niedawno medycyna przyciągała setki studentów z Tajwanu. Dziś należą oni do narodowości, która coraz rzadziej wybiera Polskę. - Wynika to ze zmian w lokalnym prawie. Na Tajwanie wprowadzono bardzo trudny egzamin dopuszczający do zawodu. Został skonstruowany z myślą o studentach, którzy przyjeżdżają do kraju z dyplomem zagranicznej uczelni. Władze Tajwanu boją się, że na rynku znajdzie się zbyt wielu lekarzy i dentystów - tłumaczy prof. Grzegorz Oszkinis z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. - Przybywa natomiast młodych Norwegów. To także skutek polityki państwa, które uznało, że nie opłaca mu się inwestować w nowe uczelnie medyczne, płaci więc studentom za kształcenie w zagranicznych placówkach.

Poznański uniwersytet szykuje już kolejne umowy - z Mozambikiem, Republiką Południowej Afryki i Zambią. W ubiegłym tygodniu do Poznania przyjechał ambasador tego kraju. Zapowiadał, że od przyszłego roku do Polski może przyjechać nawet 100 Zambijczyków. Jako główną zaletę studiów w Polsce wymienił ich niski koszt.

Choć studentów z zagranicy przybywa z roku na rok, nadal jesteśmy w tej dziedzinie daleko poza europejską ligą. Komisja Europejska zakłada, że do 2020 r. we wszystkich krajach Wspólnoty żacy z innych krajów powinni stanowić 20 proc. ogółu. W Polsce to nadal tylko ok. 2 proc. Dla porównania: średnia OECD to 8 proc., unijna - 7. W przodującej pod tym względem Wielkiej Brytanii zagraniczni studenci to 18 proc. wszystkich. Kształci się tam 125 tys. żaków z Unii Europejskiej i kolejnych 300 tys. spoza wspólnoty. Najwięcej pochodzi z Azji - w roku 2011/2012 Wielka Brytania kształciła 78 tys. Chińczyków, 29,9 tys. Hindusów, 14 tys. Malezyjczyków i 11 tys. obywateli Hongkongu. Dużą, 16-tysięczną grupę stanowili też Amerykanie. Na studiach w Wielkiej Brytanii było również 6 tys. Polaków.

@RY1@i02/2014/185/i02.2014.185.00000060a.802.jpg@RY2@

Zagraniczni studenci w Polsce

Anna Wittenberg

anna.wittenberg@infor.pl

W tych krajach studenci płacą najwięcej za naukę - na Forsal.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.