Wydobyli zwłoki do sekcji
Na cmentarzu w Płocku prokuratorzy z Gdańska ekshumowali zwłoki Krzysztofa Olewnika. Operacja zaczęła się o czwartej i trwała cztery godziny.
Wydobyte szczątki przewieziono do zakładu medycyny sądowej Akademii Medycznej w Gdańsku. Tamtejsi specjaliści sprawdzą, czy pochowane ponad trzy lata temu zwłoki to faktycznie Krzysztof Olewnik.
Wątpliwości pojawiły się po tym, jak jesienią ubiegłego roku oskarżyciele z Gdańska zakwestionowali wyniki autopsji z października 2006 roku. Wtedy odnaleziono zakopane ciało w okolicach miejscowości Różan na Mazowszu. Jako zwłoki Krzysztofa wskazał je jeden z morderców - Sławomir Kościuk. Ale oskarżyciele zdobyli zeznania świadków, którzy podważyli oficjalną wersję, że odnalezione szczątki faktycznie należały do porwanego. Głównym dowodem była opinia genetyka prof. Ryszarda Pawłowskiego z Gdańska, który zdyskredytował badania DNA sprzed ponad trzech lat. Ale to niejedyny powód ekshumacji. Jeżeli okaże się, że jednak pochowany to rzeczywiście Olewnik, prokuratorzy będą chcieli ustalić, kiedy naprawdę zginął.
W poniedziałek ujawniliśmy, że jeden z wątków śledztwa zakłada, iż porywacze nie udusili Olewnika 5 września 2003 roku, a więc dwa lata po porwaniu. Zdaniem prokuratorów mógł on zostać zamordowany nawet rok wcześniej. A przez kilkanaście miesięcy, do lipca 2003 roku, gdy Olewnikowie przekazali okup, przestępcy mamili rodzinę, że ich syn żyje dzięki wcześniejszym nagraniom. Jak ustaliliśmy, oskarżyciele poproszą biegłych o opinię, kiedy umarł Krzysztof. - Zadamy takie pytanie biegłym. Nie potrafię przewidzieć, jaka będzie ich odpowiedź - mówi Zbigniew Niemczyk, wiceszef gdańskiej apelacji. Biegli twierdzą, że ustalenie daty będzie raczej niemożliwe, bo podczas wydobycia zwłok nie pobrano próbek gleby.
Kiedy poznamy wyniki sekcji? - Upływ czasu, jak i trudności z materiałem badawczym nie pozwalają na określenie terminu - stwierdził wczoraj Krzysztof Trynka, rzecznik gdańskiej apelacji. Zaś prokurator krajowy Edward Zalewski powiedział w TVP 1, że nawet po latach możliwa jest ponowna sekcja zwłok, która pozwoli ustalić przyczyny zgonu.
@RY1@i02/2010/018/i02.2010.018.000.006c.001.jpg@RY2@
Ekshumacja Krzysztofa Olewnika na płockim cmentarzu
Fot. Piotr Piotrowski/PAP
Maciej Duda
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu