W sprawie Smoleńska BOR był niekompetentny
Bezpieczeństwo
Wczoraj prokuratura ujawniła opinie biegłych na temat katastrofy smoleńskiej. Wynika z nich, że funkcjonariusze BOR dopuścili się uchybień w pracy, które miały wpływ na bezpieczeństwo lotów premiera i prezydenta do Smoleńska w kwietniu 2010 r. Naliczono ich dwadzieścia.
Najważniejsze to m.in. wyznaczenie do działań funkcjonariuszy nieposiadających doświadczenia w pracy operacyjnej poza granicami Polski, brak obecności funkcjonariusza BOR na lotnisku w Smoleńsku przed i podczas lądowań samolotów oraz niezorganizowanie ochrony miejsc bazowania samolotów na lotnisku. Ujawniono też, że plany zabezpieczeń obu wizyt zostały sporządzone sprzecznie z przepisami i zasadami prowadzenia działań ochronnych oraz że nie zrobiono odprawy zadaniowej dotyczącej tych wizyt.
W stosunku do osób stojących na czele biura biegli wskazali, że brak było właściwego nadzoru ze strony kierownictwa BOR nad działaniami ochronnymi - planowaniem, organizowaniem i realizowaniem zabezpieczenia wizyt. Kierownictwo miało zaniechać przeprowadzenia rekonesansu lotniska Siewiernyj w Smoleńsku.
Ponadto plan zabezpieczenia wizyty premiera został zatwierdzony przez nieuprawnionego do tego funkcjonariusza. A w czasie przygotowywania wizyt nie wyznaczono dowódców grupy rekonesansowej i grup zabezpieczających, czego skutkiem był brak możliwości kierowania działaniami ochronnymi. Analizy przeprowadzono zaś w sposób niewłaściwy, w efekcie nastąpił brak niezbędnych specjalistów w grupie rekonesansowej i grupach zabezpieczających, mających dokonać oceny bezpieczeństwa w miejscu przebywania ochranianych osób.
PiS po zapoznaniu się z opinią zażądało natychmiastowej dymisji gen. Mariana Janickiego, szefa BOR, oraz powołania komisji ds. badania wypadków lotniczych.
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu