Dziennik Gazeta Prawana logo

Od Lizbony do Pustynnej Burzy. Jak Polska zdradziła ludzi, którzy zapewnili jej szacunek CIA

Od Lizbony do Pustynnej Burzy. Jak Polska zdradziła ludzi, którzy zapewnili jej szacunek CIA
embuk-importer
5 czerwca 2019

Oficerowie, którzy budowali wywiad po upadku komunizmu, opowiadają o szczegółach nawiązania stosunków między CIA a Urzędem Ochrony Państwa. W rozmowie z DGP relacjonują, jak w rzeczywistości wyglądała współpraca z Centralną Agencją Wywiadowczą na Bliskim Wschodzie przed i w czasie operacji „Pustynna Tarcza” oraz „Pustynna Burza”

Marzec 1990 r. Mija niemal rok od wyborów kontraktowych do Sejmu. Do ambasady w Lizbonie, już RP, a nie PRL, przychodzi Amerykanin, który przedstawia się jako wysłannik CIA. Człowiek wręcza wizytówkę i deklaruje, że Agencja chce nawiązać kontakt z polskimi służbami wywiadowczymi. Prosi o spotkanie z radcą Ryszardem Tomaszewskim. Po naszej stronie panuje nieufność. Wszystko wygląda jak podręcznikowa prowokacja. Jak każdy oferent, Amerykanin budzi niepokój. Zgodnie z instrukcją operacyjną po takiej propozycji należy jednoznacznie odmówić. Polski oficer, z którym skontaktowało się CIA, postąpił zgodnie z nią.

Pozostało 97% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.