ZUS poszedł na rękę zleceniobiorcom? Powinien wziąć na siebie skutki
Nowa, korzystna wykładnia liczenia zasiłków dla łączących etat ze zleceniem jest na plus, ale dlaczego odpowiedzialność z tym związaną ma ponosić płatnik? Wyrównania powinien pokryć organ rentowy – wraz z odsetkami i przy dłuższym okresie przedawnienia
Zakład Ubezpieczeń Społecznych w ostatnim czasie opublikował komentarz do przepisów regulujących zasady dotyczące świadczeń przysługujących ubezpieczonym w związku z chorobą lub macierzyństwem. Pomimo że uwzględnione w nim wytyczne nie są wiążące, to dostarczają cennych wskazówek co do poglądów ZUS, z którymi możemy się zetknąć w praktyce.
Zagadnieniem, które wzbudziło szerokie zainteresowanie, jest stanowisko ZUS dotyczące wliczania do podstawy wymiaru zasiłku chorobowego wynagrodzenia z umów zlecenia zawieranych z własnym pracodawcą. Pomimo braku zmian w przepisach zmieniło się podejście instytucji zabezpieczenia społecznego w tym zakresie (Dziennik Gazeta Prawna informował o tym 7 września br.; DGP nr 173), co ma swoje skutki w praktyce. Nie chodzi bowiem tylko o to, jak mają być liczone świadczenia chorobowe po zmianie stanowiska, lecz także o to, co zrobić z tymi już wypłaconymi i kto fizycznie miałby za ten bałagan odpowiedzieć. Ale od początku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.